Iran odrzucił propozycję USA dotyczącą 48-godzinnego zawieszenia broni, informuje półoficjalna irańska agencja prasowa Fars. Raport podaje, że propozycja została złożona w środę za pośrednictwem innego kraju, którego nazwy nie podano.
Jak podaje Fars, propozycja została złożona 2 kwietnia przez Stany Zjednoczone i dotyczyła czasowego wstrzymania działań zbrojnych. Źródło cytowane przez agencję twierdzi, że inicjatywa pojawiła się w odpowiedzi na rosnące napięcia oraz trudności, z jakimi mierzą się siły amerykańskie w regionie.
Według tych informacji Iran nie udzielił formalnej odpowiedzi na propozycję, lecz „zareagował w terenie”, kontynuując intensywne ataki.
Źródło przekazało również, że wysiłki dyplomatyczne Waszyngtonu na rzecz deeskalacji zostały w ostatnim czasie nasilone, szczególnie po doniesieniach o ataku na amerykański obiekt wojskowy na wyspie Bubiyan w Kuwejcie.
Czytaj: Atak na instalację odsalania wody w Kuwejcie
1 kwietnia prezydenta USA twierdził, że wojna z Iranem jest już właściwie wygrana, a zmiana władz tego kraju się dokonała, ale zamierza kontynuować wojnę. „Ameryka, tak jak przez pięć lat mojej prezydentury, zwycięża – i to teraz w większym stopniu niż kiedykolwiek wcześniej”. „Dokończymy to zadanie i zrobimy to bardzo szybko”. Jak powiedział, chciał wytłumaczyć dlaczego “operacja «Epicka Furia» jest konieczna dla bezpieczeństwa Ameryki i bezpieczeństwa wolnego świata”.
W czasie 20-minutowego wystąpienia Trump powtórzył argumenty wypowiadane wcześniej. Twierdził, że Iran nie może mieć broni nuklearnej i mówił też o znacznej redukcji potencjału rakietowego tego państwa.
Mimo rzekomego osiągnięcia celów, Trump zapowiedział „ekstremalnie silne” ataki na Iran w ciągu „następnych dwóch-trzech tygodni”. W wystąpieniu polityka nie było sygnałów sugerujących możliwość rozpoczęcia operacji sił lądowych przeciwko Iranowi.
Prezydent USA nie rozwodził się na negocjacjami z Iranem, o których miał wcześniej wiele do powiedzenie, a których prowadzeniu strona irańska konsekwentnie zaprzecza.
2 kwietnia członek irańskiej Rady Rozeznania Celowości Iranu Mohsen Rezaei stwierdził, że łAmerykanie nie powinni liczyć na to, że zakończą wojnę jednym, błyskotliwym ruchem militarnym”. Rezaei zapowiedział, że Iran będzie kontynuował swoje działania, dopóki jego przeciwnicy „nie pożałują swoich czynów”. Uznał, że jego państwo nie może dać swoim wrogom czasu na regenerację gotowości do kolejnego uderzenia.
Odnosząc się do perspektywy negocjacji, Rezaei zakwestionował wykonalność rozwiązania dyplomatycznego lub zawieszenia broni w obecnych warunkach. Podkreślił, że żaden proces polityczny nie może się rozpocząć, dopóki „sankcje nie zostaną zniesione, a szkody” poniesione przez Republikę Islamską nie zostaną zrekompensowane.
Wojna izraelsko-amerykańska przeciwko Iranowi rozpoczęła się 28 lutego od nalotów na strategiczne obiekty. Od tego momentu w Iranie zginęło ponad 1340 osób, w tym były najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei.
Amerykańskie straty wyniosły 13 żołnierzy, z czego 7 zginęło w działaniach bojowych przeciw Iranowi, a 6 zginęło w katastrofie amerykańskiego samolotu tankującego nad Irakiem.
Kresy.pl/Anadolu Agency





























