Według oświadczenia Syryjskich Sił Demokratycznych, zadały one siłom tureckim znaczne straty w czasie intensywnych starć jakie mają miejsce w mieście Ras al-Ajn.

Ras al-Ajn, 30-tysięczne miasto położone przy granicy Turcji, stało się celem jej armii już pierwszego dnia interwencji. Choć już w sobotę agencja informacyjna Reuters i turecki dziennik „Hurriyet” przekazały, że miasto zostało opanowane przez armię turecką i jej sprzymierzeńców, portale monitorujące konflikt w Syrii, na przykład Syria.liveuamap.com twierdzą, że centrum miasta nadal znajduje się w rękach kierowanych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti za kurdyjską agencja Firat, podaje dane przedstawione przez Kurdów na temat strat strony tureckiej w bojach o Ras al-Ajn. Według tych danych armia turecka miała stracić w walkach o miasto aż 75 żołnierzy. Kurdowie mieli przy tym zniszczyć lub uszkodzić siedem tureckich czołgów. Kurdowie przeprowadzili tam lokalną kontrofensywę, która doprowadziła do odzyskania przez nich utraconych wcześniej kwartałów miasta.

Jak na razie siły tureckie, z których większość stanowią bojówki złożone z Arabówm otaczają Ras al-Ajn od wschodu i zachodu, choć okrążenie nie zostało domknięte. Walki trwają na przedmieściach.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innego nadgranicznego miasta, Tel Abiad. Tam również siły tureckie wzięły miasto w kleszcze, ale SDF ciągle je kontrolują mimo ostrzału artyleryjskiego i użycia przez Turków czołgów. Natomiast w środkowej części frontu ofensywy Turcy wbili się głęboko w terytorium Syrii. Przodowe bojówki dotarły do strategicznie ważnej autostrady M4, na której doszło między innymi do mordu na kurdyjskiej polityk Hewrin Chalaf.

reuters.com/ria.ru/syria.liveuamap.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz