Na skutek ataku rakietowego na okupowane przez Izrael terytorium Syrii. Zginęli cywilni mieszkańcy tego obszaru. Nikt nie wziął odpowiedzialności za atak.
Co najmniej 11 osób zginęło, a 19 zostało rannych w ataku rakietowym na boisko piłkarskie w mieście Madżdal Szams na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan, poinformowały władze tego państwa. Rzecznik sił zbrojnych Izraela Daniel Hagari powiedział, że wśród zabitych były dzieci i oskarżył ugrupowanie polityczno-militarne libańskich szyitów Hezbollah o przeprowadzenie sobotniego ataku. Libańczycy zaprzeczyli jakiemukolwiek udziałowi w jego przeprowadzeniu, przytoczyła Al Jazeera. Zabitymi mają być przedstawiciele miejscowej społeczności grupy religijnej Druzów.
“Nasze informacje wywiadowcze są jasne. Hezbollah jest odpowiedzialny za zabijanie niewinnych dzieci” – powiedział Hagari. Jak dodał – “Przygotujemy się na odpowiedź przeciwko Hezbollahowi… będziemy działać.”
Sam Hezbollah „kategorycznie zaprzecza oskarżeniom ogłoszonym przez niektóre wrogie media i różne platformy medialne dotyczącym ataków na Madżdal Szams”. Libańska organizacja stwierdziła, że „Islamski Ruch Oporu nie ma nic wspólnego z tym incydentem”.
Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu poinformowało, że wróci on wcześniej do domu ze swojej podróży do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotkał się z kilkoma wysokimi rangą urzędnikami USA i przemawiał w Kongresie. „Natychmiast po dowiedzeniu się o katastrofie w Madżdal Szams premier Benjamin Netanjahu nakazał, aby jego powrót do Izraela został przyspieszony tak szybko, jak to możliwe” – poinformowało biuro Netanjahu wpisem na X.
Netanjahu powiedział również w rozmowie telefonicznej przywódcy społeczności druzyjskiej, że „Hezbollah zapłaci wysoką cenę, jakiej do tej pory nie zapłacił”. Druzowie zamieszkują licznie okupowane Wzgórza Golan.
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu potępił atak rakietowy, stwierdzając, że „Nasze poparcie dla bezpieczeństwa Izraela jest żelazne i niezachwiane przeciwko wszystkim wspieranym przez Iran grupom terrorystycznym, w tym libańskiemu Hezbollahowi”. Rząd Libanu w oświadczeniu wezwał do „natychmiastowego zaprzestania działań wojennych na wszystkich frontach” i potępił ataki na ludność cywilną.
Od 7 października nad granicą izraelsko-libańską dochodzi do wymiany ciosów między siłami zbrojnymi Izraela a Hezbollahem, solidaryzującym się z palestyńskim Hamasem. W izraelskich atakach zginęło Libanie ponad 500 osób. Większość ofiar to bojownicy Hezbollahu, ale według doniesień zginęło także ponad 100 cywilów. W atakach Hezbollahu w Izraelu zginęło do połowy lipca co najmniej 17 żołnierzy i 13 izraelskich cywilów, co wywołało ewakuację północnego pogranicza Izraela, gdzie żydowskie osiedla wciąż stoją opustoszałe.
Ataki obejmują także Wzgórza Golan. Zgodnie z prawem międzynarodowym Wzgórza Golan są częścią terytorium Syrii. Od 1967 r. ich obszar, w efekcie Wojny Sześciodniowej, jest okupowany przez Izrael, który w 1981 r., zgodnie z decyzją Knessetu, jednostronnie anektował Wzgórza Golan co nie jest uznawane przez społeczność międzynarodową, w tym przez ONZ. W 2017 roku ONZ przyjęła rezolucję, w której skrytykowano Izrael za okupację Wzgórz Golan. Mimo tego, w 2019 r. USA uznały region za część suwerennego terytorium Izraela. Polska nie uznaje tej decyzji. Izraelczycy prowadzą kolonizację okupowanego obszaru.
aljazeera.com/kresy.pl






























