Co najmniej 30 Palestyńczyków, w tym dzieci i byli więźniowie, zostało aresztowanych na Zachodnim Brzegu przez izraelską armię od wtorkowego wieczoru do srodowego poranka, twierdzi Komisja ds. Więźniów i Palestyńskie Stowarzyszenie Więźniów.
Od początku izraelskiej operacji wojskowej pod koniec stycznia liczba aresztowań w mieście Jenin i jego obozie dla uchodźców osiągnęła 175, podczas gdy w Tulkarem i jego obozach co najmniej 150, wliczając tych, którzy zostali aresztowani, a następnie zwolnieni, podano we wspólnym oświadczeniu dwóch organizacji, które przytoczyła w środę Al Jazeera.
Palestyńczycy oskarżają wręcz armię izraelską o przeprowadzanie “egzekucji”, wypędzania Palestyńczyków z domów i urządzania w nich miejsc kwaterunku dla żołnierzy, arbitralne areszty i przetrzymywanie miejscowych bez zachowywania prawnych procedur. Izraelczy regularnie też burzą domy i niszczą inne elementy gospodarstw domowych.
W środę kontynuowane były naloty na domy Palestyńczyków w Dżaninie i znajdującym się przy nim obozie dla uchodźców. Al Jazeera donosi o “tysiącach” uciekinierów z tego rejonu na północy Strefy Gazy.
Środa była 30 dniem od rozpoczęcia przez siły izraelskie operacji w Dżaninie, która stopniowo rozszerza się na kolejne rejonu północnej części Zachodniego Brzegu, w tym Tulkarem i obóz dla uchodźców Nur Sżams. Od 21 stycznia w samy Dżaninie i obozie dla uchodźców zginęło co najmniej 26 Palestyńczyków.
Mimo obowiązującego rozejmu ofiary padają także w Strefie Gazy. Według Ministerstwa Zdrowia eksklawy, w ciągu ostatnich 24 godzin w izraelskich atakach w Strefie Gazy zginęło co najmniej trzech Palestyńczyków, a 11 zostało rannych.
Czytaj także: Hamas wyda Izraelowi ciała martwych zakładników
aljazeera.com/kresy.pl
































