Izraelskie pociski spadły w poniedziałek na popularną kawiarnię działającą na wybrzeżu miasta Gaza. Na skutek bombardowania zginęło co najmniej 20 osób.
Pociski spadły na kawiarnię Al Baqa. Według BBC jest ona miejscem popularnym wśród dziennikarzy, którzy jeszcze pracują w znajdujacej się w oblężeniu Strefie Gazy oraz działaczy humanitarnych. Między innymi dlatego, że jako jedno z niewielu miejsc w Gazie oferowała połączenie z Internetem. Ratownicy znaleźli w niej, po bombardowaniu, co najmniej 20 ciał. Nie wiadomo, czy na tym zamyka się tragiczny bilans, bowiem wywieziono też kilkudziesięciu rannych.
Na miejscu kawiarni powstał krater. Był on przeszukiwany przez wolontariuszy jeszcze w czasie, gdy dziennikarz BBC odbierał relacje o bombardowaniu.
Nagrania z miejsca zdarzenia znalazły się na portalach społecznościowych.
Targeting of the Café Al-Baqa in the West of Gaza City pic.twitter.com/yUNE6qu7Dk
— Wissam Shabat 𓂆 🇵🇸 (@wissamshabat) June 30, 2025
Breaking: A horrific massacre committed by Israeli forces as they bombed Al-Baqa Café in western Gaza City, leaving dozens of civilians killed and injured. pic.twitter.com/E5TDQX0WfF
— Ramy Abdu| رامي عبده (@RamAbdu) June 30, 2025
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło w niej 56 tys. Palestyńczyków, jak podaje portal Middle East Monitor. 133 tys. oodniosło rany. 11 tys. uważa się za zaginionych.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
bbc.com/kresy.pl































