Siły zbrojne Izraela odnotowały kolejne straty w Strefie Gazy. Izraelskie środki masowego przekazu donoszą o śmierci dwóch żołnierzy.
Kapitan 22-letni Amir Saad (22 lata) z druzyjskiej wioski Januh-Jat i 20-letni sierżant Inon Nuriel Wana (20 lat) z Kiriat Tiwon, oficer i żołnierz batalionu rozpoznawczego Brygady Golani, zginęli w sobotę w Chan Junus w południowej części Strefy Gazy, jak podał w niedzielę “Jerusalem Post”. Saad nie był Żydem, lecz przedstawicielem społeczności druzów, z których część zajmuje lojalistyczne stanowisko wobec Izraela.
Dwaj żołnierze zginęli jadąc transporterem opancerzonym po detonacji ładunku wybuchowego. Oprócz nich trzeci żołnierz tego samego oddziału odniósł rany.
Wiadomość o kolejny stratach nadeszła wkrótce po śmierci starszego sierżanta Becalela Jehoszuy Mosbachera, który zmarł na skutek odniesionych 19 lipca obrażeń. Mosbacher prowadził walkę z bojownikami Hamasu także w południowej części Strefy Gazy.
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo, że Hamas realizował warunki rozejmu 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
W palestyńskiej eksklawie dochodzi już do przypadków śmierci głodowej, a żołnierze izraelscy regularnie strzelają do Palestyńczyków pod humanitarnymi centrami dystrybucji żywności.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 144 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych.
jpost.com/kresy.pl































