Ejlat to jedyny port Izraela nad Morzem Czerwonym. W związku z tym był już celem jego wrogów z Jemenu. Tym razem jednak drony nadleciały aż z Iraku.

Proirańska grupa iracka Islamski Ruch Oporu oświadczyła, że ​​w środę zaatakowała izraelski port Ejlat nad Morzem Czerwonym, kontynuując tym samym ataki z terytorium Iraku jakich Izrael już doświadczał. Wcześniej rzecznik irackich Brygad Hezbollahu Abu Ali al-Askari wezwał do ataków na Izrael, nasilającego z kolei bombardowanie południowego Libanu, zrelacjonowała w środę Al Arabiya.

Izraelskie wojsko oświadczyło, że w środę przechwyciło drona zbliżającego się do Ejlatu, a inny spadł w okolicy. Lekkich obrażeń doznało dwóch Izraelczyków.

Askari powiedział, że obecne wysiłki nie odpowiadają ambicjom „Osi Oporu”, do której należy Iran, ugrupowania irackich szyitów, libański Hezbollah i jemeński Ansarullah. W ostatnich miesiącach Islamski Ruch Oporu w Iraku przyznał się do kilku ataków dronów na cele izraelskie.

„Mamy nadzieję, że frakcje islamskiego ruchu oporu, które wspierają Palestynę i Liban, zwiększą liczbę i intensywność swoich operacji” – powiedział w środę Askari.

Od kwietnia izraelska armia poinformowała o kilku atakach ze wschodu, twierdząc, że je przechwyciła, ale nie podawała, kto był odpowiedzialny za atak.

Tylko w środę w izraelskich atakach zginęło w Libanie 51 osób, a 223 zostały ranne, jak podało libańskie Ministerstwo Zdrowia. Wśród nich są cywile. Od początku eskalacji izraelskich oststrzałów liczba zabitych przekoczyła 570, a liczba rannych ponad 1,7 tys. Bombardowania doprowadziły też 90 tys. mieszkańców południowego Libanu do ucieczki do innych części kraju. Izraelska armia przekazała, że zaatakowała łącznie ponad 280 celów uznanych za powiązane z Hezbollahem.

17 września pagery jakich używali członkowie Hezbollahu zaczęły wybuchać im w kieszeniach i w rękach. Wiadomo, że wybuchło około 2750 pagerów. Na skutek ich eksplozji zginęło ośmiu członków organizacji libańskich szyitów. Do kolejnych zgonów i obrażeń doszło wśród członków organizacji dzień później na skutek wybuchów krótkofalówek. Wszystko wskazuje, że nastąpiło do na skutek operacji specjalnej Izraelczyków. Doprowadziło to do eskalacji działań skonfliktowanych stron.

Szef Sztabu Generalnego sił zbrojnych Izraela gen. Herci Halewi nie wykluczył przeprowadzenia lądowej inwazji na Liban. Izraelczycy rozpoczęli w środę mobilizację dwóch nowych brygad.

english.alarabiya.net/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności