Wschodnia część Białorusi przez lata uważana była za bierną politycznie bądź wspierającą prezydenta Aleksandra Łukaszenki, gdzie opozycja wobec niego nie zdołała zapuścić korzeni.

Jednak bieżąca kampania wyborcza niespodziewanie toczy się głównie na wschodzie. W sobotę napisaliśmy o masowym wiecu głównej opozycyjnej kontrkandydatki Łukaszenki Swietłany Tichanowskiej w Mohylewie, gdzie karierę zawodową zaczynał urodzony i wychowany w obwodzie mohylewskim obecny prezydent Białorusi. Tichanowska spotkała się ze zwolennikami także w Orszy i Bobrujsku. W niedzielę jej wiec obył się Żłobinie. To typowe, poradzieckie 75-tysięczne miasto przemysłowe położone w południowo-wschodnim obwodzie homelskim. Zostało założone jako obsługujące jedyny na obecnym terytorium Białorusi państwowy zakład metalurgiczny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podobnie jak w innych wschodniobiałoruskich miastach na spotkanie Tichanowskiej wyszedł tłum obywateli. W Parku Naddnieprzańskim żona aresztowanego popularnego wideoblogera zdołała zebrać na tym niesprzyjającym opozycji terenie 2 tys. słuchaczy, jak podał portal Tut.by.

Wiec rozpoczął się o godz. 11 wykonaniem pieśni „Mury” do którego napisano już rosyjski tekst, wielokrotnie stosowany w czasie bieżącej kampanii wyborczej. Tłum skandował także stare hasło białoruskiej opozycji: „Wierzymy, możemy, zwyciężymy”. Mówiąc o władzy Tichanowska stwierdziła, że „oni nie uwzględnili, że za każdym godnym człowiekiem stoi godna kobieta”. Jak zadeklarowała – „Jestem prostą kobietą, żoną i matką. Poszłam do polityki z miłości. Najpierw to była miłość do męża, potem przerosła w miłość do narodu. Ja chcę żyć na Białorusi. Ja uwielbiam Białoruś… Powinniśmy żyć w bezpiecznym, szczęśliwym, bogatym kraju. I my będziemy w nim żyć „.

Przedstawicielka sztabu wyborczego Tichanowksiej – Maria Kolesnikowa zwróciła się do pracowników fabryki metalurgicznej twierdząc, że robotnicy zasługują na większy szacunek ze strony władz. „Nas zapewniają, że u władzy jest wysokie poparcie. To dlaczego jest was tutaj tylu. Dlaczego widzimy tylu ludzi w innych miastach” – pytała retorycznie Kolesnikowa. Wzywała też obywateli by nie bali się sił bezpieczeństwa – „OMON to tylko ludzie, więźniarka to tylko samochód. Czy boimy się ludzi i samochodów” – pytał Kolenikowa. „Nie” – odpowiedziały jej okrzyki z tłumu.

Na ulice białoruskich miast wyszły w ostatnich miesiącach tysiące obywateli, by złożyć podpisy na listach poparcia dla osób, które chciały wystawić swoje kandydatury w przypadających na 9 sierpnia wyborach prezydenckich. Gromadzący się ludzie urządzali spontaniczne manifestacje przeciw obecnemu prezydentowi Białorusi i w ramach poparcia dla Swietłany Tichanowskiej, która wystawiła swoją kandydaturę w zastępstwie wcześniej aresztowanego męża. Milicja zatrzymała w ich trakcie setki obywateli.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Siergiej Tichanowski był autorem popularnego wideobloga „Kraj do życia” na którym ostro krytykował obecnego prezydenta Białorusi nazywając go nawet „karaluchem”. Został aresztowany pod koniec maja i do tej pory przebywa w areszcie. Ponieważ władze uniemożliwiły mu rejestrację jako pretendenta na do stanowiska prezydenta, swoją kandydaturę wysunęła jego żona.

tut.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz