Siarhiej Biaspałau pełnił funkcję rzecznika znanego białoruskiego działacza opozycyjnego, byłego więźnia Siergieja Cichanowskiego. W sobotę ogłosił zerwanie współpracy oskarżając dotychczasowego szefa o apodyktyczość i narcyzm.
“Zawsze wstyd i ból rozczarować się ludźmi. Zwłaszcza gdy na początku oczarowuje cię osoba, której tak naprawdę nie znasz, a w myślach ją sobie wyobrażasz, osobę wykreowaną przez media i twoją własną wyobraźnię. Obraz to jedno, ale w rzeczywistości jest zupełnie inna. Tak właśnie stało się ze mną w przypadku Siergieja Cichanowskiego” – napisał w sobotę na Facebooku współpracownik znanego białoruskiego działacza opozycyjnego.
Biaspałau twierdzi, że był “szczerze szczęśliwy”, gdy władze Białorusi po pięciu latach wypuściły Cichanowskiego z więzienia, ale szybko pojawiły się “pierwsze sygnały ostrzegawcze: przerośnięte ego, narcyzm, niechęć do mediów, rozmowy o stworzeniu specjalnej grupy, gdzie wszyscy bezkrytycznie publikowaliby tylko to, co powiedział Siergiej”.
Jak napisał działacz “Siergiej nie umie pracować z ludźmi”, a jego zachowanie wobec współpracowników jest “nieokrzesane”, co prowadzi do rozpadu struktur opozycyjnych tworzonych wokół Cichanowskiego.
Opisując ostatnie miesiące działalności na konkretnych przykładach Biaspałau poczuł, że “jego główny wróg zaczyna się zmieniać: zamiast skupiać się na reżimie, coraz bardziej koncentrował się na tych, z którymi łatwiej walczyć tutaj, za granicą. Każdy, kto ośmielił się krytykować lub nawet mieć odmienne zdanie, automatycznie stawał się <<pro-oficjalnym>>. Szybko znalazłem się w tej kategorii”.
Współpracownik Cichanowskiego stwierdził, że ten planował w styczniu wyjechać do Stanów Zjednoczonych. “Teraz skupiał się głównie na sprawach amerykańskich; widział tam potencjał, byli tam główni sponsorzy, a on sam był <<kochany i oczekiwany>>. Zaprosił mnie nawet, żebym też pojechał, ale odmówiłem” – napisał na Facebooku. Jak dodał – “Byłem bardzo zaskoczony, jak łatwo zgodził się wyjechać na rok, zostawiając żonę i dzieci na Litwie”.
Biaspałau przyznał, że sam stał się celem krytyki Cichanowskiego, który oskarżył go o rozpowszechnianie “fałszywych informacji”. Opisał dość szeroko swoje konflikty z politykiem jakie wybuchły przy okazji jego wizyty w USA. “Siergiej był niezadowolony z ilości zebranych datków i powiedział, że jest „bardziej lubiany przez Rosjan”, bo więcej dają i więcej pieniędzy” – utrzymuje działacz. Twierdzi również, że Cichanowski obrażał go “uciekając się do wulgaryzmów i obelg, których szczerze mówiąc, dawno nie słyszałem”
Jak określił metodą działania białoruskiego opozycjonisty wobec współpracowników, którzy wypadli z jego łask są “drobne podłości, ten sposób upokorzenia i skrytej zemsty”, które, według Biespałaua “nieprzyjemnie przypominają te same taktyki stosowane przez Łukaszenkę”.
Siergiej Cichanowski to niegdysiejszy wloger, twórca kanału “Kraj do życia” i mąż Swiatłany Cichanouskiej. Wielokrotnie deklarował swoje ambicje prezydenckie, ale tuż przed rozpoczęciem kampanii wyborczej w 2020 roku został zatrzymany za zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia. Uniemożliwiło mu to osobiste złożenie dokumentów o starcie w wyborach prezydenckich w Centralnej Komisji Wyborczej. W jego zastępstwie swoją kandydaturę zgłosiła jego żona Swiatłana.
Po wyjściu z aresztu Cichanowski został pełnomocnikiem swojej żony i aktywnie włączył się w akcję zbierania podpisów za jej kandydaturą. Jednak 29 maja 2020 roku został zatrzymany w Grodnie i od tamtego momentu przebywał w areszcie. W grudniu 2021 r. został skazany na 18 lat w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie za “organizację zamieszek”, “rozniecanie nienawiści w społeczeństwie”, “utrudnianie pracy Centralnej Komisji Wyborczej” i “organizację działań rażąco naruszających porządek publiczny”.
W czerwcu bieżącego roku Cichanowski został ułaskawiony, zwolniony z więzienia i wydalony z Białorusi, po działaniach amerykańskiej dyplomacji. Szybko pojawiły się informację o rozdźwiękach i nieporozumieniach z innymi białoruskimi opozycjonistami na emigracji, w tym z jego własną małżonką.
facebook.com/kresy.pl































