Kolejny protest w białoruskim Brześciu

Już dwa lata grupy mieszkańców Brześcia protestują przeciw ulokowaniu przy granicy miasta fabryki akumulatorów należącej do chińskiej firmy.

Fabryka akumulatorów chińskiej firmy iPower jest już gotowa. Formalnie pozostaje zamknięta. Od dwóch lat jej budowa wzbudzała protesty mieszkańców, którzy uważają, że ulokowanie szkodliwej produkcji związanej z użyciem ołowiu tak blisko mieszkalnego przedmieścia jest groźne dla zdrowia ludzi. Fabryka oficjalnie jest zamknięta, ale według relacji okolicznych mieszkańców z jesieni ubiegłego roku codziennie pojawiali się w niej pracownicy i podejmowali aktywność.

W niedzielę przeciwnicy fabryki iPower po raz kolejny zebrali się centrum Brześcia. Początkowo, by ominąć restrykcje związane z zasadami organizacji zgromadzeń publicznych na Białorusi, protestujący mieszkańcy znów zebrali się w formie „karmienia gołębi”. Łącznie by dokarmić brzeskie ptactwo na hasło przeciwników fabryki przyszło około stu osób. „Milicjantów jest mniej, a ci, którzy są – nie agresywni” – relacjonował Biełsatowi uczestnik protestu Władimir Wieliczkin.

Choć milicja przez megafony ostrzegła zebranych przed udziałem w niesankcjonowanym zgromadzeniu, protestującym udało się, po zakończeniu „karmienia gołębi”, urządzić przemarsz po centralnych ulicach miasta.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Protesty przeciw chińskiej inwestycji w białoruskim mieście leżącym na granicy z Polską trwają od zimy 2018 roku. Ich uczestnicy uważają, że władze pozwoliły na ulokowanie fabryki akumulatorów zbyt blisko bloków mieszkalnych. Przy produkcji tego rodzaju urządzeń używa się kwasu i ołowiu, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia człowieka. Inwestycja spowodowała, że regularnie w niedzielę w centrum miasta pojawiali się przeciwnicy fabryki. Ponieważ władze nie dawały zgody na organizowanie kolejnych zgromadzeń publicznych, obywatele nazywali swoje wystąpienia uliczne zbiórkami w celu „karmienia gołębi”. W związku z tym władze niejednokrotnie reagowały zatrzymaniami i nakładaniem grzywien.

belaruspartizan.by/belsat.eu/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz