Porwanie i zabójstwo młodej Kirgizki wywołało manifestację pod siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Pod gmachem zebrało się w czwartek ponad stu protestujących. Zgromadzenie tworzą głównie kobiety. Protestujący domagają się ustąpienia ministra spraw wewnętrznych uznając, że podległe mu służby działają zbyt opieszale w sprawie zabójstwa 26-letniej Ajzady Kanatbekowej, które wstrząsnęło opinią publiczną w Biszkeku.

5 kwietnia Kanatbekowa została porwana przez grupę czterech mężczyzn jadących samochodem. Moment porwania został zarejestrowany przez miejski monitoring Biszkeku. Według piszącej o sprawie agencji informacyjnej Fergana News, porwanie miało cel matrymonialny – chodziło przymuszenie kobiety do ślubu.

7 kwietnia ciało zamordowanej Kanatbekowej zostało odnaleziono w samochodzie, którego użyto do porwania. Znajdował się on na bezludnym obszarze graniczącego z kirgiską stolicą rejonu ałamudunskiego, miedzy wsiami Araszan i Czokmorowa. Maszynę odnalazł lokalny pasterz, jak podał portal Kloop.kg.

W samochodzie znajdowało się także ciało jednego z porywaczy – Zamirbeka Tenizbajewa. Według śledczych kobieta została uduszona po walce przy pomocy koszulki. Mężczyzna zmarł zaś na skutek ran, które miał sobie sam zadać. Agencja 24.kg opublikowała w czwartek zapis nagrania dźwiękowego, które miał zrobić przed śmiercią Tenizbajew, w którym stwierdził, że był zakochany w Kanatbekowej, ale ona „zdradziła mnie, naszą miłość”. Jak dodał – „Tak długo czekałem na Ajzadę, kochałem, z jej powodu nie mogę dłużej żyć. Mówiłem: zacznijmy od nowa, ona nie zechciała. Słyszycie mnie ostatni raz.”.

Jeszcze w środę kirgiska policja zatrzymała 27-letniego mężczyznę podejrzanego o współudział w porwaniu Kanatbekowej. Nadal poszukuje się dwóch kolejnych współsprawców przestępstwa. Protestujące kobiety uważają, że organa ścigania działają w sposób opieszały. Skandują pod urzędem: „Do dymisji”, „Hańba”.

Według portalu Kaktus.media podobnie uważają rodzice zamordowanej, którzy twierdzą, że już wcześnie informowali policję o tym, że Tenizbajew stanowi zagrożenie dla ich córki.

Do protestujących wyszedł przedstawiciel Ministerstwa, który obiecał uruchomienie wewnętrznego postępowania, które sprawdzi, czy funkcjonariusze resortu prowadzili śledztwo w sprawie porwania i zabójstwa Kanatbekowej w sposób prawidłowy, podała agencja 24.kg.

W końcu do protestujących wyszedł sam premier Ułukbek Maripow, który powiedział, że śledztwo będzie znajdować się pod nadzorem najwyższych władz, w tym prezydenta Sadyra Żaparowa.

Czytaj także: Powyborcze zamieszki w stolicy Kirgistanu [+VIDEO]

fergana.news/kloop.kg/24.kg/kaktus.media/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz