Wysoki dowódca talibów Abdul Maman został zabity w prowincji Helmand na południu Afganistanu w wyniku wspólnej operacji afgańskich sił rządowych i Amerykanów. Śmierć Manana potwierdziły w niedzielę obie strony konfliktu.

Jak podaje agencja Reutera, Abdul Manan dowodził siłami talibów w prowincji Helmand. Według gubernatora prowincji Maman zginął w sobotę razem z 29 innymi bojownikami w wyniku ataku z powietrza. Dowódca talibów odbywał w tym czasie naradę z lokalnymi dowódcami i bojownikami z dystryktu Nawzad.

Śmierć Mamana potwierdził także rzecznik talibów oraz amerykańska armia, która przyznała, że afgańskie siły rządowe przystąpiły z amerykańską pomocą do ofensywy, która ma zmusić talibów do podjęcia rozmów pokojowych.

„Będą mieli problemy z intensyfikowaniem walki, gdy ich bojownicy i przywódcy są nieustannie atakowani. Rozmowy pokojowe są jedynym rozwiązaniem” – oświadczył Reutersowi rzecznik sił USA w Afganistanie płk Dave Butler.

Zdaniem władz afgańskich zabicie Manana jest znaczącym sukcesem, który wpłynie na poprawę bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że na początku listopada w Moskwie trwały rozmowy pokojowe z udziałem talibów. Choć Stany Zjednoczone uważają, że rozmowy na temat rozejmu z talibami powinny być prowadzone jedynie przez Afgańczyków, ambasada USA w Moskwie wysłała obserwatora.

Talibowie poinformowali, że mogą zasiąść do rozmów z afgańskim rządem dopiero wówczas, gdy Amerykanie przedstawią konkretny harmonogram wycofania obcych wojsk z Afganistanu. Warunki talibów przedstawił 12 listopada na konferencji prasowej w Moskwie Zamir Kabułow, dyrektor Drugiego Departamentu ds. Azji w rosyjskim MSZ i specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji w Afganistanie, który brał udział w niedawnym spotkaniu konsultacyjnym na temat zakończenia wojny w Afganistanie. Według talibów Amerykanie powinni także wykonać kilka gestów pozwalających na „zbudowanie zaufania”, takich jak zwolnienie wszystkich więźniów politycznych i uchylenie sankcji wymierzonych w talibów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykański wysłannik do Afganistanu prowadził rozmowy z talibami w Katarze

Kresy.pl / Reuters

W Afganistanie zginął wysoki dowódca talibów
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz