Prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon ostrzegł, że u granic jego państwa i innych poradzieckich republik szkoli się tysiące islamistycznych bojowników.

Rahmon wziął udział w poniedziałkowym posiedzeniu naczelnego organu Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), skupiającego sześć poradzieckich państw. W czasie swojego wystąpienia ostrzegał ona pozostałych liderów o dalszym niebezpieczeństwie stwarzanym dla państw bloku przez islamistów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Ogółem, według służb wywiadowczych Tadżykistanu, liczba obozów i ośrodków szkoleniowych dla terrorystów w północno-wschodnich prowincjach Afganistanu graniczących z południowymi granicami OUBZ wynosi ponad 40, a ich liczba sięga ponad sześciu tysięcy bojowników” – powiedział Rahmon.

Tadżycki prezydent podkreślił, że na różnych spotkaniach międzynarodowych wielokrotnie ostrzegał przed obecnością w państwach członkowskich OUBZ uśpionych komórek ekstremistycznych. „W tym kontekście należy szczególnie zwrócić uwagę na działalność ruchów salafickich i wahabickich” – powiedział polityk.

Jak stwierdził – „Państwa członkowskie OUBZ muszą bardzo poważnie potraktować fakt, że niektórzy nasi obywatele, obserwując umacnianie się pozycji terrorystów w Afganistanie, przy ich wsparciu, mogą podjąć najbardziej ekstremalne działania”. W tym kontekście Rahmon przypomniał, że zdobywając władzę w Afganistanie talibowie uwolnili z więzień wielu ekstremistów i przestępców.

Rahmon zasygnalizował innym przywódcom ODKB potrzebę wspólnego ustanowienia skuteczniejszej koordynacji służb specjalnych w walce ze zorganizowaną przestępczością transnarodową, w tym w cyberprzestrzeni.

Przywódca Tadżykistanu jest zdecydowanym wrogiem afgańskich talibów. Etniczni Tadżycy z Afganistanu stanowili główną bazę przeciwników tego ruchu w czasie wojny w Afganistanie w latach 90, również latem zeszłego roku, gdy talibowie ponownie zajęli Kabul, to właśnie Tadżycy z doliny Pandższiru byli ostatnimi próbującymi z nimi walczyć. Wielu uciekinierów kierowało się do Tadżykistanu.

Sam Rahmon przejął władze w Tadżykistanie po wojnie jaką postkomunistyczne elity musiały stoczyć z islamistami w latach 1992-1997.

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz