Mirzijojew pozostanie prezydentem Uzbekistanu

W niedzielę odbyły się wybory prezydenta Uzbekistanu. Po raz drugi startował w nich Szawkat Mirzijojew. Po raz drugi zwyciężył.

Centralna Komisja Wyborcza Uzbekistanu podała wyniki wyborów prezydenckich. Urzędująca głowa państwa otrzymała poparcie 80,1 proc. głosów, jak podała agencja informacyjna Fergana News. Mirzijojew znacząco zdystansował pozostałych kandydatów. Reprezentujący Ludowo-Demokratyczną Partię Uzbekistanu Maksuda Boriswa otrzymała 6,6 proc. głosów, Aliszer Kadyrow z Demokratycznej Partii „Odrodzenie narodu” 5,5 proc., Narzułła Obłomurodow z Partii Ekologicznej 4,1 proc., a Bahrom Abduhalimow reprezentujący partię „Sprawiedliwość” 3,4 proc. Frekwencja wyniosła 80,8 proc.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Oficjalny poziom poparcia dla Mirzijojewa jest nieco niższy w porównaniu do poprzednich wyborów prezydenckich z 2016 r. Ubiegając się po raz pierwszy o stanowisko prezydenta otrzymał on poparcie 89 proc. głosów. Były to wówczas wybory przedterminowe ogłoszone w związku ze śmiercią wieloletniego przywódcy kraju Islama Karimowa.

Mirzijojew zmienił politykę państwa doprowadzając do liberalizacji gospodarki oraz otwarcia na relacje z państwami zachodnimi. W ostatnim okresie jednak doszło do zbliżenia między Uzbekistanem, a Rosją, wobec której Karimow utrzymywał dystans.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oskarżyła administrację Uzbekistanu o „poważne naruszenia” wyborcze. Szef jej „krótkotrwałej misji obserwacyjnej” Reinhold Lopatka uznał, że opozycyjni kandydaci zostali „pozbawieni możliwości wystąpienia z krytyką obecnej głowy państwa”.

fergana.news/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz