Na terenie klubu golfowego należącego do Donalda Tumpa stanął jego pozłacany pomnik. Ufundowany przez jego zwolenników doczekał się celebry ze strony pastora jednej z protestanckich sekt.

Pomnik został odsłonięty 9 maja w Trump National Doral Golf Club w Miami na Florydzie. Jak podał za amerykańskimi mediami portal Rmf24.pl, ufundowali go przedsiębiorcy kryptowalutowi, którzy już wcześniej wpłacali datki na jego kampanię wyborczą. Figura mierzy 4,6 metra wysokości. Przedstawia postać amerykańskiego prezydenta w charakterystycznym geście, jaki wykonał on tuż po zamachu w Pennsylwanii w lipcu 2024 roku, w czasie ostatniej rywalizacji przedwyborczej.

Rzeźba kosztowała około 300 tys. dolarów. Posąg pokryty jest bowiem warstwą złota. Tego rodzaju gloryfikacja prezydenta Stanów Zjednoczonych, znanego z megalomańskich autoprezentacji, wywołała w tym kraju żywą dyskusję. Część krytyków porównywała zachowanie zwolenników Trumpa i jego pomnik do biblijnego złotego cielca.

Innego zdania był jednak pastor Mark Burns jaki pojawił się na ceremonii odsłonięcia pomnika. Uznał on udział w niej “jednym z największych zaszczytów w jego życiu”.

“Szanowanie nie jest bałwochwalstwem. Świętowanie nie jest kłanianiem się fałszywemu bogu” – tłumaczył swoje uczestnictwo pastor – “Ten posąg nie został stworzony by oddawać mu cześć. Został stworzony jako symbol odporności, patriotyzmu, odwagi i wdzięczności. Został stworzony, by uczcić człowieka, z którym wielu może się nie zgadzać, ale miliony Amerykanów wierzą, że dokonał niezwykłych rzeczy, by uczynić ten naród silniejszym”.

 

Czytaj także: Białym Dom publikuje grafikę przedstawiającą Trump w stroju papieża

rmf24.pl/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności