Prezydent USA Donalda Trump uznał roszczenia Maroka do Sahary Zachodniej. Marokańczycy okupują ten obszar od połowy lat 70 XX w.

„Stany Zjednoczone uznają suwerenność Maroka nad całym terytorium Sahary Zachodniej i potwierdzają swoje poparcie dla poważnej, wiarygodnej i realistycznej propozycji Maroka w sprawie autonomii jako jedynej podstawy sprawiedliwego i trwałego rozwiązania sporu dotyczącego terytorium Sahary Zachodniej.” – ogłosił w czwartek prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do obszaru okupowanego przez Maroko, ale nie uznawanego przez ONZ i Unię Afrykańską za część terytorium tego arabskiego królestwa. Oświadczenie opublikowane na stronie internetowej Białego Domu oznacza formalne uznanie wieloletnich roszczeń Maroka do obszaru byłej kolonii hiszpańskiej.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Władze USA dodatkowo podkreśliły swoje stanowisko ogłaszając, że „niezależne państwo Sahrawi nie jest realistyczną opcją rozwiązania konfliktu, a jedyne wykonalne rozwiązanie to prawdziwa autonomia w ramach suwerenności Maroka”.

Trump wezwał również Sahrawich do „zaangażowania w dyskusję bez zwłoki z wykorzystaniem planu Maroka w sprawie autonomii jako jedynej ramy dla wynegocjowania rozwiązania akceptowalnego dla obu stron”. Zadeklarował też, że „Stany Zjednoczone będą wspierać rozwój gospodarczy i społeczny wraz z Marokiem, w tym na terytorium Sahary Zachodniej i w tym celu otworzą konsulat na terytorium Sahary Zachodniej w ad-Dahli, aby promować możliwości gospodarcze i biznesowe w regionie”.

Administracja Trumpa zaznaczyła, że uznaje suwerenność Maroka na Saharze Zachodniej bo państwo to zgodziło się wcześniej znormalizować swoje relacje z Izraelem. Już wcześniej Trump doprowadził do uznania nielegalnej aneksji przez Izrael syryjskich Wzgórz Golan czy poszczególnych obszarów palestyńskich na obszarze Zachodniego Brzegu Jordanu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na krok USA odpowiedział Ludowy Front Wyzwolenia Sakiji al-Hamry i Río de Oro (Polisario) konstytuujący władze narodowe ludu Sahrawi i Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej (SADR), którą ponad 80 państw uznaje za suwerenną na obszarze Sahary Zachodniej. „Polisario i rząd saharyjski w najwyższym stopniu potępiają fakt, że odchodzący prezydent Donald Trump przyznaje Maroku coś co do niego nie należy” – zacytował portal France24.

Organizacja narodowowyzwoleńcza podkreśliła, że „Decyzja Trumpa nie zmienia niczego w sferze prawa w kwestii Sahrawich bowiem społeczność międzynarodowa nie uznaje suwerenności Maroka nad Saharą Zachodnią” – uznał Front Polisario oceniając działania prezydenta USA jako „rażące naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i podstawowych zasad Unii Afrykańskiej”, które „utrudnia wysiłki społeczności międzynarodowej na rzecz znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu między Republiką Sahrawi a Królestwem Maroka”.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterrez jeszcze w czwartek zaznaczył, że rozwiązanie konfliktu na Saharze Zachodniej może być przeprowadzone tylko na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa tej organizacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Obszar Sahary Zachodniej pierwotnie zamieszkany był przez plemiona Sahrawi – wędrowny w dużej części lud powstały ze zmieszania miejscowych Berberów z przybywającymi od XI w. arabskimi plemionami beduińskimi. W 1884 r. tereny te zostały zajęte przez Hiszpanię, która uczyniła je swoją kolonią. W 1973 grupa sahrawijskich studentów założyła w Algierii Ludowy Front Wyzwolenia Sakiji al-Hamry i Río de Oro (Polisario) mający walczyć o niepodległość regionu skolonizowanego przez Hiszpanów. Front zdołał przeciągnąć na swoją stronę część tubylczych oddziałów posiłkowych przy hiszpańskiej armii i rozpoczął walkę podjazdową z kolonizatorami.

Hiszpania zrzekła się władzy nad Saharą Zachodnią w 1975 r. w wyniku czego Polisario proklamował w 1976 r. Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną (SADR). Sahrawi nie doczekali się niepodległości bowiem po wycofaniu się Hiszpanów obszar został zajęty przez armie sąsiednich Maroka i Mauretanii. Oddziały Polisario podjęły walki z oboma państwami. W 1979 r. Mauretania wycofała się z Sahary Zachodniej i uznała państwowość SADR.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W toku konfliktu zbrojnego siły zbrojne Maroka spychały siły Polisario na wschód tak, że obecnie kontroluje on około jednaj czwartej terenu proklamowanej przezeń Republiki, którą uznają 84 państwa świata. Są to obszary skrajnie niegościnnej pustyni co spowodowało, że aż 150-200 tys. Sahrawich uciekło z regionu do sąsiedniej Algierii. Obecnie mieszkają oni w przygranicznych obozach dla uchodźców w rejonie algierskiego miasta Tinduf. To właśnie tam, na uchodźctwie swoje dowództwo ma Polisario i tam rezydują formalne władze SADR.

W 1991 r. Poliasario zawarł rozejm z Marokiem pod auspicjami ONZ. Częścią ogłoszonego wówczas planu pokojowego było przeprowadzenie na obszarze regionu referendum w sprawie jego niepodległości. Przez 29 lat władze Maroka nie stworzyły warunków do przeprowadzenia referendum i odgrodziły kontrolowane przez siebie obszary wielkim wałem obronnym ciągnącym się przez Saharę.

14 listopada władze Maroka wysłały armię by odblokowała autostradę prowadzącą do jedynego przejścia granicznego z Mauretanią. Armia marokańska wkroczyła w ten sposób do tak zwanej strefy zdemilitaryzowanej co wywołało wybuch starć z oddziałami Polisario – pierwszych od 29 lat.

whitehouse.gov/france24.com/aljazeera.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz