Dzień po przejęciu kontroli nad dzielnicą rządową w stolicy Gwinei przywódca puczu wygłosił kolejne orędzie.

Po niedzielnych starciach w Konakry, w poniedziałek w stolicy Gwinei panował spokój. Al Jazeera poinformowała o pojawieniu się obywateli na ulicach i otwarciu części sklepów. Kontrolę nad miastem zdaje się sprawować płk Mamady Doumbouya, dowódca Zgrupowania Sił Specjalnych i były żołnierzy francuskiej Legii Cudzoziemskiej, który wystąpił przeciw prezydentowi Alphie Conde i prawdopodobnie aresztował go w trakcie wczorajszych działań.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

W poniedziałek płk Doumbouya wygłosił kolejne nadane przez telewizję oświadczenie. Podkreślił, że „aktywność w kraju toczy się normalnie”. Wysłał też sygnał do inwestorów zagranicznych deklarując, że Gwinea „podtrzymuje wszystkie swoje zobowiązania, umowy o wydobyciu” i podtrzymuje „zobowiązanie do korzystnego traktowania zagranicznych inwestycji w kraju”. Przemysł wydobywczy ma kluczowe znaczenie dla gospodarki Gwinei. Państwo to posiada największe złoża boksytów na świecie. Z tego zresztą powodu na wieść o puczu ceny aluminium wystrzeliły na giełdach do maksymalnego poziomu w skali dekady.

Doumbouya powtórzył swoją obietnicę zorganizowania „konsultacji”, które mają „określić szerokie parametry” transformacji politycznej państwa. W celu jej przeprowadzenia wojskowi puczyści chcą ustanowienia przejściowego „rządu jedności narodowej”. Jednak portal telewizji France24 twierdzi, że Doumbouya nie podał, żadnych szczegółów na temat procedury jego wyłaniania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Nie będzie polowania na czarownice” – zadeklarował oficer, jednak jednocześnie w czasie spotkanie z premier i ministrami dotychczasowego rządu zakazał im opuszczania kraju oraz nakazał oddanie służbowych samochodów.

Portal telewizji Al Jazeera podkreśla, że sytuacja w Gwinei nie może zostać uznana za stabilną, bowiem inne oddziały armii poza siłami specjalnymi ciągle nie zabrały głosu i nie wyraziły swojego stanowiska.

france24.com/aljazeera.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz