Ukraińskie kanały telewizyjne w coraz większym stopniu chwalą władzę. Zdaniem organizacji monitorujących media, w niektórych przypadkach można mówić o koordynacji polityki redakcyjnej.
Specjalny raport w tej sprawie przygotowało kilka organizacji pozarządowych, w tym Telekrytyka i Instytut Masowej Informacji. Ich zdaniem, rekord propagandy padł w czasie wizyty patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla – przemilczano wtedy stanowisko innych odłamów prawosławia.
Nieobiektywnie mówiono także o podwyżkach cen gazu dla ludności. W mediach nie wypowiadali się eksperci, którzy mogliby ocenić, ile ten krok będzie kosztował zwykłych Ukraińców, nie przypominano także przedwyborczych obietnic rządzących, którzy obiecywali, że podwyżek nie będzie. Nie mówiono o protestach, czy ograniczeniach wolności słowa.
Eksperci podkreślają, że w propagandzie przodują: Inter, należący do szefa Służby Bezpieczeństwa Walerija Choroszkowskiego, ICTV, którego właścicielem jest biznesmen Wiktor Pińczuk oraz jedyny ogólnokrajowy państwowy kanał telewizyjny Pierwszy.
Co więcej, reportaże przygotowywane przez dziennikarzy tych stacji są bardzo do siebie podobne. “Może to świadczy o koordynacji działań kanałów na zamówienie instytucji rządowych” – czytamy w raporcie.
IAR/Kresy.pl




























