11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. doliwaq
    doliwaq :

    Czy rzeczywiście tak było? Z Ukrainą w końcu zawarliśmy ścisły sojusz wojskowy, Białorusini w większości nie mieli świadomości narodowej, a “Litwini”, jako naród bałtyjski, nie stanowił większości ludności Kowna, ich ówczesnej tymczasowej stolicy, a co dopiero Wilna ich wydumanej stolicy.
    Litwini też byli romantykami, bo marzyli, że będą mieć Wilno, gdzie nie było prawie w ogóle żadnego Litwina, Bałtyjczka. Mieszkali jedynie Litwini tacy jak Stanisław “Cat” Mackiewicz, mówiący po polsku, kultywujący obyczaje polskie i czujący związek z Polską, lecz także małą ojczyzną Litwą.
    No i oczywiście oprócz nich Żydzi, Rosjanie oraz parę innych narodowości.

    Czy więc nie mieliśmy szans? Jeśli władzę w Litwie objęli by ci drudzy Litwini, propolscy, jeśli Ukraina była z nami w sojuszu, jeśli państwo Białoruskie mogło być rządzone przez Bułaka-Bałachowicza, patriotę polskiego i białoruskiego, jeśli nasze stosunki z Łotwą były bardzo dobre – to co stało na przeszkodzie, by po pokonaniu bolszewików tworzyć Federację, albo chociaż ścisły sojusz państw Europy Środkowo-Wschodniej?
    Tylko endecy, którzy wzięli na siebie negocjacje w Rydze i wszystko spartaczyli.

    • anarchista
      anarchista :

      @doliwaq: 03.09.2014 19:09) To są kompletne bzdury. Przynajmniej w odniesieniu do Litvuy i ukrainy. “Litwini” to nie to samo co (LITVUSY) naród bałtyjski, władzę w Litwie objęli Litwini propolscy i na sejmie ustawodawczym bezwzględnie zagłosowali za przyłączeniem do Polski tak jak po wprowadzeniu Konstytucji 3-go Maja. jeśli Ukraina była z nami w sojuszu to była Wschodnia ukraina -Petlury nie otrzymała poparcia ludności miejscowej.Zachodnia chciała własną państwowość tworzyć na naszych ziemiach i naszym kosztem. Część Białorusi która nie została okupowana przez sowiety także dobrowolnie przyłączyła się do Polski.

    • 27wdp
      27wdp :

      No tak bez atomu to możemy mieć potegę konwencjonalną a i tak byc szachowani przez Rosję i bez niej w naszej sytuacji geopolitycznej nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Tyle tylko że polscy politycy (wszyscy) na samą myśl o broni nuklearnej dostają drgawek i bezdechu – a gdzie tam do prób przekonania USA co do zgody na jej posiadanie. Jestem tez przekonany że mając atom “nagle” mielibyśmy wielu przyjaciół w regionie i nie jeden kraj “odgrzałby” z własnej woli polityke jagiellońską

  2. jan53
    jan53 :

    Ma zupelna racje.Wlazenie w d……..litvusom powinno być karane.Zadnej współpracy gospodarczej ani wojskowej,bo oprócz noza w lecy od litvusa nie ma na co liczyc.Tak samo jak od Ukrainca czy Ruska.

  3. tagore
    tagore :

    Polityka Jagiellońska opierała się na sile militarnej i gospodarce ,stąd twierdzenie ,że ktoś ją
    w Polsce ostatnio prowadził jest zabawna . Wielkie Księstwo Litewskie ,a właściwie Ruskie
    weszło w unię z Polską ,aby uniknąć grożącego ludobójstwa ze strony Zakonu.
    Ziemkiewicz wywarza otwarte drzwi .

    tagore

  4. ems
    ems :

    Bez względu na politykę w stosunku do Łotwy, Litwy, Białorusi i Ukrainy musimy wzmacniać polskość na tych terenach. Najlepszym narzędziem do tego jest stowarzyszenie Wspólnota Polska wzmocniona poważnymi funduszami z budżetu państwa.

    • jan53
      jan53 :

      Wie Pan ze MSZ jest bardzo oszczędny w tym zakresie,ale sponsoruje gazety i wydawnictwa litvuskie w RP.Natomiast polska gazeta “Kurier Wilenski”nie może dostać nawet lita dotacji,pomimo ze to pismo mniejszości narodowej.Program 4 litvuskiego radia opłacany przez UE dla mniejszości w ich jezykach jest opanowany tylko przez rosyjski.Polski nie ma tam wstępu.Polskie dzieci z Domu Dziecka w Podebrodziu w ramach lituanizacji sa oddawane nawet litvuskim rodzinom patologicznym,tylko po to aby nie mogl zrobić tego Polak/polska rodzina.Jest to totalnie obrzydliwie nacjonalistyczny narodzik.

  5. jan53
    jan53 :

    WKL – to obecne tereny Bialorusi.Litvusy to dzicz zmudzka która stara się zawlaszczyc cala wspolna historie.Zarowno polska jak i bialoruska.Zreszta Bialorusini tez nie lepsi.Obecnie minela 500 rocznica Bitwy pod Orsza.I tam można się dowiedzieć(w niezależnych gazetach/pismach) ze to Bialoruskie wojska same pokonaly Ruskich.Za nimi powtarzają te “historie” również prorządowe media,pomimo ze były zakazane te obchody aby nie draznic Rosji i Putinka.Jedyna nasza szansa to postawienie na intensywne zbrojenia oraz wlasna armie bez oglądania się na NATO.
    Murzynka nic nie kosztują obietnice.Tak samo jak Anglie i Francje w 1939r.

  6. webprojektant
    webprojektant :

    Ale jeśli wogóle mamy się zbroić to trzeba zacząć od atomu, bo bez tego możemy mieć najnowocześniejszą bron konwencjonalną, a jak ktoś zaszantażuje nas atomem to nic z tego nie użyjemy w naszej obronie. Dlatego najpierw atom, a równocześnie broń konwencjonalna.