Białoruscy emigranci skupieni wokół Rady Białoruskiej Republiki Ludowej zwrócili się do Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i szeregu innych państw o wprowadzenie zakazu wjazdu dla funkcjonariuszy białoruskich struktur siłowych i członków ich rodzin.

Ma to związek z niedawnym siłowym rozpędzeniem przez białoruską milicję opozycyjnej demonstracji zorganizowanej po wyborach prezydenckich.

Rada Białoruskiej Republiki Ludowej proponuje, aby zakaz obowiązywał do czasu wypuszczenia na wolność ostatniego więźnia politycznego i odwołania wszelkich kar wymierzonych w związku z działalnością polityczną poszczególnych osób.
Tymczasem rozgłośnia Euroradio poinformowała, że adwokatom udało się w końcu spotkać z przebywającym od tygodnia w areszcie Uładzimirem Niaklajeuem. Ten były opozycyjny kandydat na prezydenta przed zatrzymaniem został pobity przez nieznanych sprawców i stan jego zdrowia mógł niepokoić .”Polityk odczuwa ból głowy, ma podwyższone ciśnienie, a pod okiem ślad po pobiciu” – informuje Euroradio.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że już 25 osób odpowie prawdopodobnie za organizację masowych niepokojów po wyborach prezydenckich. Wśród polityków, którym grozi do 15 lat więzienia, jest siedmiu opozycyjnych kandydatów na prezydenta. Pięciu z nich jest przetrzymywanych w areszcie KGB.

Rada Białoruskiej Republiki Ludowej uważa się za kontynuatora rządów z lat 1918-1919, kiedy to podjęto pierwszą w nowożytnej historii próbę utworzenia niepodległego państwa białoruskiego.

IAR/Kresy.pl

forma płatności