Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Traktat o Eurazjatyckim Związku Gospodarczym (EAES) nie przewiduje procedury wycofania lub zawieszenia członkostwa. Jednak Rosjanie sprawdzają prawną możliwość zastosowania takich procedur.
„Teraz zbadamy, co oznaczałoby zawieszenie. Prawda jest taka, że Traktat o EAES nie przewiduje systemu zawieszania członkostwa ani systemu wykluczania członków. Dlatego wszystko to musi zostać dokładnie zbadane z prawnego punktu widzenia do grudnia” - powiedział rosyjski wicepremier Aleksiej Owierczuk, zacytował portal News.am.
Pod koniec maja, po posiedzeniu głównego organu EAES - Najwyższej Rady Gospodarczej, Rosja, Białoruś, Kazachstan i Kirgistan przyjęły oświadczenie, zgodnie z którym kwestia członkostwa Armenii w zrzeszeniu integracyjnym ma zostać ponownie rozpatrzona na kolejnym posiedzeniu tej Rady.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Izba Reprezentantów USA przyjęła rezolucję ograniczającą możliwość prowadzenia działań wojskowych przeciwko Iranowi bez zgody Kongresu. Dokument poparli wszyscy demokraci i czworo republikanów, co było pierwszym skutecznym głosowaniem Izby w tej sprawie. Rezolucja trafi teraz do Senatu.
W środę Izba Reprezentantów USA przyjęła rezolucję dotyczącą uprawnień wojennych, która ma doprowadzić do wstrzymania działań militarnych Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi. Głosowanie było wyrazem sprzeciwu części Kongresu wobec prowadzenia konfliktu bez wymaganej zgody parlamentarzystów.
Za rezolucją zagłosowało 215 kongresmenów, w tym wszyscy demokraci oraz czworo republikanów. Przeciw było 208 członków Izby Reprezentantów. Do demokratów dołączyli republikanie Thomas Massie, Brian Fitzpatrick, Tom Barrett i Warren Davidson.
Ukraińska grupa MHP, działająca w sektorze spożywczym i agrotechnologicznym, poinformowała w poniedziałek o podpisaniu umowy dotyczącej przejęcia udziałów w greckiej spółce Th. Nitsiakos AVEE. Firma z siedzibą w Janinie należy do największych producentów drobiu w Grecji.
Polskie władze kontynuują działania dyplomatyczne po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szefowie MSZ i MON zapowiadają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, licząc na zmianę decyzji.
Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do decyzji władz Ukrainy. „Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd” — powiedział Sikorski.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Litwa prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie potencjalnego umieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na swoim terytorium, poinformował we wtorek minister obrony tego kraju.
„Dyskusje trwają” – powiedział dziennikarzom minister obrony narodowej Robertas Kaunas, odnosząc się do ewentualnego uczestnictwa swojego państwa w ścisłej współpracy strategicznej z USA. Jak zapewnił - „Litwa z pewnością nie stoi z boku” - zacytował portal Politico. Na drodze ewentualnej dyslokacji tego rodzaju arsenału na Litwę stoi jednak pewna przeszkoda prawno-formalna.
Jak przypomniał Politico konstytucja Litwy zabrania jej posiada broni masowego rażenia, czy też stacjonowania tego rodzajów systemów uzbrojenia innego państwa na jej terytorium. Jednak prezydent Gitanas Nausėda zaproponował już nowelizację ustawy zasadniczej, powołując się na obecne zagrożenia dla bezpieczeństwa małego państwa.
Ciekawe http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16876037,Holenderski_prokurator_nie_wyklucza__ze_malezyjskiego.html#BoxWiadTxt
To bardzo eleganckie zagranie ,na uzytek wewnętrzny Rosyjski.
tagore
To chyba przesada widząc maszerujące popłuczyny SS Galizien we Lwowie to wyzwolenie od hitlerowskiego okupanta dla Ukraińców było wielką nieprzyjemnością
Trochę dziwnie to brzmi z ust ruskiego agresora, który w tym samym czasie nie ustaje w próbach inwazji na tereny zajmowane przez ów “pozdrawiany” naród.
Domyślam się, że w podobnym tonie ruski agresor mógłby składać Polakom “życzenia z okazji wyzwolenia kraju od faszystowskich najeźdźców” po 17 września ’39…
Dziś synowie i wnuki owych “ojców i dziadów” nadal muszą być “żołnierzami-wyzwolicielami” i podobnie jak Polacy w ’39 muszą mieć broń skierowaną w obie strony: w stronę zarówno faszystowskich jak i ruskich najeźdźców.
Trochę przykro patrzeć na tamtejszą rzeczywistość – zwykły szary człowiek na ulicy, nie zesputy ideologicznymi bzdurami, jest zdominowany przez przez bandy faszystówi i pro-rosyjskich imperialistów. Ale nie zrozumie tego ten, kto nie był w tamym kraju i nie rozmawiał ze zwykłymi ludźmi, takimi normalnymi a nie fanatykami tej lub tamtej opcji politycznej.
W obecnej sytuacji ten kraj stoi na prostej drodze ku temu, żeby władzę przejęli różnej maści fanatycy, kierujący się często prywatnymi, nie zawsze szlachetnymi pobudkami, przy których obalony marionetkowy prezydent na usługach Rosji to była płotka…
Wiesza się obecnie na Ukraińcach wszelkie psy i pomawia ich o to, co najgorsze, zastanawiam się jednak, jak Polacy zachowaliby się w momencie, kiedy ruski agersor zająłby dzisiaj np całe Podlaskie, Lubelskie, albo Warmińsko-Mazurskie. Wtedy to my bylibyśmy nazywani “faszystami” zwracającymi się przeciwko “bratniemu narodowi”.
Kiedy znajdowaliśmy się pod okupacją socjalistyczną, takim filarem obronnym był Kościół. Dziś Kościół jest w rozsypce, mnożą się skandale i procesy, wiara jest w odwrocie; jaki w dzisiejszych czasach byłby podstawowy filar obrony przeciwko rosyjskiej agresji, która nie jest w końcu tak zupełnie nierealna? Koneksje polityczne z NATO i liczenie na łaskawą pomoc Zachodu? Nie sądzę…