10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zefir
    zefir :

    Dawno już ten Schultz gigant filozoficznej myśli Jewropy nie dawał głosu.Jak już dał to w stylu paranoicznego debila od antyeuropejskich wartości zwanych przez niego fundamentalnymi wartościami.O jakie fundamenty mu chodzi,kpi,czy o drogę pyta,czy też sam nie wie w co gra jako wybitny nieuk Europy?

  2. rawen
    rawen :

    14 stycznia Schulz wyjaśnił intencje leżące u podstaw jego wcześniejszych wypowiedzi o sytuacji politycznej w Polsce, które wywołały w naszym kraju oburzenie. I rzeczywiście wyjaśnił.
    1. zdjął wreszcie maskę ponadnarodowego urzędnika Unii Europejskiej stojącego na straży bezstronnych standardów i przyznał otwarcie, że w sprawie Polski wypowiada się “jako niemiecki polityk”, czyli prezentuje partykularny niemiecki, a nie urojony “europejski” punkt widzenia.
    2. obozowi politycznemu, który wygrał wybory w swoim kraju, nie wolno reformować państwa w sposób zgodny z jego programem czy przedwyborczymi obietnicami. Musi najpierw prosić o pozwolenie Unię Europejską i zrezygnować, jeśli Unia Europejska nie da mu zielonego światła. A o tym, na co pozwala Unia Europejska, a czego zabrania i komu, decyduje Berlin. Mandat wyborczy nie ma tu żadnego znaczenia. Latem przekonał się o tym grecki rząd Aleksisa Ciprasa. Obecnie może się o tym przekonać rząd Polski.
    PS.
    Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz:,, Kto jest demokratą, decyduję ja…”

    A to jego prawdziwe oblicze >>>

    http://obrazki.ulub.pl/ZvK/e276ceae3adebf6d40dfaad2/schulz.jpg

  3. dajaman
    dajaman :

    Czy właśnie ten sukinsyn namawia rządy państw do wprowadzania tylko jedynie słusznych prounijnych marionetek metodą bolszewicką lub faszystowską? ograniczając tym samym wybory demokratyczne?

  4. antymajdan
    antymajdan :

    Przy okazji warto się zastanowić jak są rozumiane te “fundamentalne wartości” europejskie, bo tyle się przecież o tym gada także u nas. Nie wiadomo jak to widzą politycy, którzy o tych wartościach ciągle ględzą, bo to kłamcy i szubrawcy, ale tzw. zwykli ludzie… Otóż, wg mnie dla 2/3 Polaków “europejskie wartości” to ok. 7 funtów lub ewentualnie 10 euro na godzinę. Może być więcej, ale tyle od biedy wystarczy. To dla tych wartości większość społeczeństwa jeszcze ciągle chce być w Unii a kodziarze wychodzą na ulicę robić awantury. Takie to wartości.