W 14 z 24 ukraińskich obwodów odbyły się manifestacje niezadowolonych z rządów prezydenta Wiktora Janukowycza i premiera Mykoły Azarowa. W większości manifestacji wzięli udział emeryci i renciści, którzy w 1986 roku zajmowali się likwidacją skutków katastrofy w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, przedsiębiorcy oraz weterani wojny w Afganistanie.
Władze starają się zmarginalizować protesty twierdząc, że mają one jedynie motywację polityczną. Jednak często protestujący dbają o to, żeby nie było partyjnej symboliki. Udało się to na przykład w Kijowie, gdzie przed budynek Rady Najwyższej przyszło kilka tysięcy osób. Podobnie było w Iwano-Frankowsku, tam jednak maniestacja była najwyżej kilkusetosobowa.
Partyjną symbolikę można było jednak zobaczyć na kilkutysięcznych protestach, które odbyły się na wschodzie Ukrainy, w Ługańsku i Doniecku – miastach uważanych za bastion rządzącej Partii Regionów. Protest połączył wrogie sobie siły polityczne: na manifestacji można było zobaczyć obok siebie flagi prawicowej Swobody i ich ideologicznych oponentów – komunistów.





























