Prezydent Barack Obama stwierdził, że zalegalizowanie związków homoseksualnych w USA jest jego osiągnięciem.

Podczas swojego ostatniego orędzia, Obama odniósł się do kwestii homoseksualności:

„Unikalna siła w narodzie tkwi w duchu zjednoczenia z tą mniejszością seksualną, która ma prawo normalnie żyć i kochać. Jestem pewien naszej przyszłości, ponieważ widzę waszą trwałą jedność, zgodę i obywatelskie zaangażowanie w tę sprawę”.

Amerykański prezydent zaznaczył, że przyczynkiem do legalizacji związków homoseksualnych przez Sąd Najwyższy USA było nagłaśniane sprawy osób, które zaczęły ujawniać swoją homoseksualną orientację seksualną.

Zdaniem Briana Browna, dyrektora Narodowej Organizacji na rzecz Małżeństwa, Obama dopuścił się narodowej zniewagi poprzez celebrację czegoś, co jest sprzeczne z demokracją. Uważa, że tradycyjne małżeństwo „zostało skradzione” przez antykonstytucyjne i nielegalne zasady, które panują a amerykańskim Sądzie Najwyższym. W ubiegłym roku przewagą jednego głosu (5:4) Sąd uznał, że pary jednopłciowe nie różnią się w niczym od rodziny składającej się z kobiety i mężczyzny.

gosc.pl / Kresy.pl

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz