Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Brytyjskie siły zbrojne dokonały abordażu tankowca na kanale La Manche. Władze w Londynie uznały go za część rosyjskiej "floty cieni".
Do abordażu doszło wczesnym rankiem w niedzielę, jak poinformował sam premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer. Na pokład wytypowanego tankowca wkroczyli funkcjonariusze Narodowej Agencji ds. Przestępczości (National Crime Agency). Osłaniali ich komandosi z Royal Marine Commandos. Aystowały im również samoloty Królewskich Sił Powietrznych RAF P-8, a także okręty HMS Sutherland i HMS Ledbury.
BBC donosi o zajęciu statku o nazwie Smyrtos. „Ta udana operacja zadaje Rosji kolejny cios i przypomina tym, którzy podsycają wojnę Putina na Ukrainie, że nie pozwolimy im się ukryć” - skomentował brytyjski premier. Według strony śledzącej ruch MarineTraffic, Smyrtos pływa pod banderą Kamerunu i stoi właśnie na kotwicy u wybrzeży Weymouth w kanale La Manche.
Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne. W sprawie zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H., poprzednią właścicielkę nieruchomości, która miała tłumaczyć, że zabierała nienarodzone dzieci ze szpitala do celów badawczych. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych.
W tym tygodniu w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, podczas prac ziemnych na prywatnej posesji, odnaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne, a w związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H.
Zatrzymana kobieta była poprzednią właścicielką działki. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Radia Eska w trakcie przesłuchania miała przyznać, że wynosiła ciała nienarodzonych dzieci ze szpitalnego oddziału. Tłumaczyła śledczym, że robiła to w czasie pandemii COVID-19 w celach badawczych.
W Hucie Pieniackiej w obecnym obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy odkryto w piątek prawdopodobną mogiłę zbiorową, w której mogą znajdować się szczątki Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że natrafiono na częściowo spalone szczątki ludzkie. „Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” — podał IPN na platformie X.
Instytut zaznaczył, że prace są na wczesnym etapie, dlatego nie można jeszcze określić pełnych rozmiarów jamy grobowej. „Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” — przekazał IPN.
W piątek w TVP Info miała miejsce wypowiedź Kazimierza Wóycickiego, historyka i publicysty, w przeszłości związanego m.in. ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego oraz z Instytutem Pamięci Narodowej. Słowa padły podczas dyskusji o wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Szeptyckiego, który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych. Wóycicki, występujący w programie jako ekspert, nie tylko bronił tej wypowiedzi, ale poszedł dalej, zestawiając UPA z Armią Krajową.
Powtarzające się od marca wloty ukraińskich dronów w przestrzeń powietrzną Łotwy stały się dla kraju poważnym problemem politycznym, który musi rozwiązać nowy, powołany dwa tygodnie temu premier.
„To informacja niejawna, której nie można ujawnić, ale mogę jedynie dodać, że jest ona związana z głównym pytaniem, które pan zadał o drony operujące w strefie przygranicznej z Rosją i rozwiązaniem technicznym, o którym poinformowali mnie Ukraińcy” – powiedział w wywiadzie dla telewizji Delfi Andris Kulbergs, nowy premier Łotwa.
Zdaniem premiera, gdyby decyzja ta weszła w życie, powstałyby większe możliwości zapobiegania wlotowi dronów w przestrzeń powietrzną Łotwy, zgodnie jednak ze swoją deklaracją nie ujawnił żadnych szczegółów, jak zrelacjonowała agencja informacyjna RIA Nowosti.
Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu w sporze z Pfizerem wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł. Do tej kwoty mają dojść koszty procesowe szacowane na ok. 170 mln zł. Resort ma 60 dni na złożenie apelacji.
W tym tygodniu Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu pierwszej instancji w sporze z koncernem Pfizer wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł — podała PAP, powołując się na Ministerstwo Zdrowia.
1 kwietnia 2026 roku sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od Pfizera szczepionki przeciwko COVID-19 i zapłacić koncernowi 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia do odbioru pozostaje ok. 64 mln dawek szczepionki.
Fico – jeden z nielicznych normalnych ludzi, zaprzeczenie “polskich” polityków.