Blisko 2 tys. Ukraińców przebywających w Polsce złożyło wnioski o ewakuację z Polski – powiedział ambasador Ukrainy Andrij Deszczycia. Ma to związek z epidemią koronawirusa.

Informację na ten temat podała we wtorek ukraińska agencja informacyjna Ukrinform, powołując się na ambasadora Ukrainy w Warszawie, Andrija Deszczycię. Jak powiedział, blisko 2 tys. obywateli ukraińskich wypełniło specjalny formularz w internecie, na oficjalnej strony ambasady. Twierdzą oni, że nie mogą sami, bez pomocy wrócić do kraju oczekują zorganizowanej ewakuacji.

– Około 2,000 obywateli Ukrainy zwróciło się do placówek dyplomatycznych i konsularnych w Polsce, twierdząc, że potrzebują pomocy w powrocie do domu – powiedział Deszczycia.

Czytaj także: Setki Ukraińców koczują na warszawskim dworcu

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ukraiński dyplomata nie wykluczył, że niektórzy Ukraińcy mogą sami dostać się na Ukrainę. Powiedział też, że dyskutowana jest opcja zorganizowania specjalnego lotu z Warszawy, a także przewozu pociągiem. To drugie rozwiązanie rozważane jest w kontekście Ukraińców, którzy utknęli na graniach Polski z Niemcami i Czechami. Według Deszczycy, strona polska mogłaby zapewnić tzw. korytarz sanitarny.

– PKP Intercity zabierze ludzi na granicę, a Ukrzaliznycia z Przemyśla – dodał. Zdaniem ambasadora, potrzebna jest w tej kwestii „odpowiednia decyzja polskiego rządu”. Powiedział, że ma w tej sprawie odbyć się rozmowa ukraińskich dyplomatów z przedstawicielami polskiego MSZ oraz ministerstwa infrastruktury.

Obecnie działają trzy przejścia na granicy polsko-ukraińskiej: Dorohusk-Jagodzin, Korczowa-Krakowiec oraz Hrebenne-Rawa Ruska. Są tam obecni ukraińscy konsulowie, żeby pomóc Ukraińcom w przekraczaniu granicy. W porozumieniu ze stroną polską, mogą przez nie przechodzić również piesi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Deszczyca powiedział, że strona ukraińska kontroluje liczbę obywateli Ukrainy, którzy podjeżdżają do działających przejść, a jeśli będzie ich za dużo, to zwróci się do władz w Kijowie i Warszawie, żeby wznowić działanie pieszego przejścia granicznego Medyka-Szeginie. Rzeczywiście, w poniedziałek Ukraina zwróciła się do Polski z prośbą o wznowienie tam ruchu pieszego z uwagi na Ukraińców, którzy utknęli na granicy. Ambasador dodał, że otrzymał od polskich pograniczników zapewnienie, że Ukraińcy, którym w okresie kwarantanny skończyła się ważność wiz lub paszportów biometrycznych, będą traktowani „lojalnie”, choć takie przypadki będą rozpatrywane indywidualnie. W jego opinii, polskie MSZ, Straż Graniczna i lokalne władze podchodzą do problemów Ukraińców ze zrozumieniem. Przypomnijmy, że władze Ukrainy jeszcze 12 marca zamknęły granicę z Polską, w związku z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa.

Przeczytaj: Posiadacze Karty Polaka mogą wjeżdżać do Polski

ukrinform.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz