Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Poseł Konfederacji Michał Wawer zwrócił się do ministra nauki o kontrolę Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych po doniesieniach, że z uczelnią miał być związany cudzoziemiec, który chodził nago po moście w Toruniu. Polityk chce sprawdzenia m.in. zasad rekrutacji studentów spoza UE, jakości kształcenia i poziomu kadry dydaktycznej.
Poseł Konfederacji Michał Wawer poinformował we wtorek na platformie X, że zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o przeprowadzenie kontroli Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych. Wniosek ma związek z medialnymi doniesieniami, według których zagraniczny student powiązany z głośnym incydentem na toruńskim moście miał studiować właśnie na tej uczelni.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
Droga ekspresowa S10 ma stworzyć brakujące połączenie między Szczecinem, Bydgoszczą i Warszawą. W najbliższych latach kierowcy otrzymają do dyspozycji kolejne odcinki trasy, jednak pełna realizacja inwestycji potrwa dłużej z powodu opóźnień na fragmencie w Wielkopolsce. Docelowo S10 ma stać się alternatywnym korytarzem transportowym dla autostrady A2.
W Polsce trwa realizacja kolejnych odcinków drogi ekspresowej S10, która docelowo ma połączyć Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Płock i aglomerację warszawską. Trasa ma wypełnić lukę w krajowej sieci drogowej, tworząc brakujące połączenie biegnące ukośnie przez kraj.
Przez ostatnie trzy dekady zrealizowano główne połączenia wschód–zachód oraz północ–południe, jednak nie powstała jeszcze pełna droga ekspresowa łącząca zachodnią część Pomorza z centralną Polską najkrótszą trasą. Obecnie podróż między Warszawą a Szczecinem wymaga najczęściej korzystania z autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, co oznacza konieczność nadłożenia około 70 km.
Armia Stanów Zjednoczonych próbuje przyspieszyć integrację dronów, systemów antydronowych, obrony powietrznej i rozpoznania. Według „Financial Times” impulsem do zmian stały się doświadczenia Ukrainy, zwłaszcza system zarządzania walką Delta.
Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Project Jailbreak — duży wojskowy hackathon, którego celem było połączenie różnych systemów używanych przez armię tak, aby mogły szybciej wymieniać dane i działać w ramach jednego środowiska. W przedsięwzięciu uczestniczyły największe firmy zbrojeniowe i technologiczne, w tym Anduril, Boeing, General Dynamics, L3Harris, Leidos, Lockheed Martin, Northrop Grumman, Palantir, Perennial Autonomy oraz RTX.
Zadaniem inżynierów było rozwiązanie problemu, z którym amerykańskie siły zbrojne zmagają się od lat: sprzęt, sensory, drony i systemy dowodzenia pochodzą od różnych producentów i często nie komunikują się ze sobą wystarczająco sprawnie. W warunkach bojowych oznacza to wolniejszy obieg informacji i większe obciążenie dla żołnierzy.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali w ciągu ostatnich pięciu dni 20 cudzoziemców, którzy naruszyli przepisy dotyczące pobytu i zatrudnienia w Polsce. Jeden był osobą niepożądaną w Polsce.
Jak poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna, wśród zatrzymanych było sześciu obywateli Kolumbii, czterech obywateli Indonezji, czterech obywateli Gruzji, dwóch obywateli Indii oraz po jednym obywatelu Nepalu, Azerbejdżanu, Bangladeszu i Uzbekistanu.
Przeprowadzone kontrole wykazały, że 19 cudzoziemców nie miało ważnych dokumentów uprawniających do pobytu na terytorium Polski albo wykonywało pracę bez wymaganych zezwoleń.
Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosselhoznadzor) wprowadza tymczasowe ograniczenia na import owoców pestkowych oraz świeżych winogron z Armenii.
Rosselhoznadzor poinformował, że ograniczenia te dotyczą produktów „pochodzących i wysyłanych z Republiki Armenii”. Dotyczy on następujących owoców wiśni, czereśni, moreli, śliwek, brzoskwiń i nektarynek oraz winogron. Zakaz dotyczy nie tylko wwozu do Rosji, ale też tranzytu przez jej terytorium do innych państw Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Decyzja została podjęta w oczekiwaniu na opracowanie odpowiedniego protokołu zapewniającego bezpieczeństwo wysyłanych produktów, twierdzi rosyjska służba, jak zrelacjonował Interfax.
„Wzrost liczby wykrytych naruszeń wskazuje na konsekwencje likwidacji Ministerstwa Rolnictwa Armenii. W wyniku reformy strukturalnej obowiązki te zostały przeniesione na Ministerstwo Gospodarki. Biorąc pod uwagę, że produkty importowane ostatnio z Armenii nie spełniają wymogów fitosanitarnych EAES i Rosji, można założyć, że Ministerstwo Gospodarki Armenii boryka się z problemami strukturalnymi i nie jest w stanie wywiązać się z ciążących na nim obowiązków po likwidacji Ministerstwa Rolnictwa” - twierdzi Rosselhoznadzor.
Francuzi (a może jakaś bogata mniejszość etniczna Francji) traktują Polaków jak kolonię. Oczywiście temat w ogolnej świadomości nie istnieje. Ćwierćinteligenci uważają, że jest OK, a pół-inteligenci snują podejrzenia o kondominium rosyjsko-niemieckim. Głupi naród zawsze będzie obrywał.
…czy aby na pewno ci “przełożeni” to Francuzi, traktujący Polskę jako kolonię?…… a może to grupa lokalnego buractwa, postawiona na stanowiska z “motywacją” zysków dla koncernu?.Wydaje mi się, że to bardziej ta druga opcja, gdzie sodówka do czachy strzeliła, gdyż “pani kierownik działu” jajca musi mieć kogo pogonić do roboty, bo wszak “pani kierownik działu” korona by spadła, gdyby sama dupsko ruszyła. Zapraszam do usraela – tam, pomimo “kierownikowania” będzie zapierdala razem z pracownikami, dodatkowo odpowiadając za jakość ich roboty!!!
Auchan wyprowadza poważną kasę z Polski. Nie płaci podatków (bo oficjalnie nie ma zysków), przyciska poddosatwców zgarniając całą marżę, ciśnie pracowników. To jest klasyczny kolonialny układ. W każdym obozie zatrudnia się kapo, w każdej kolonii zatrudnia się tubylców bez zasad. W ciężkich czasach wyłażą spod kamieni szumowiny. Myślisz, że nie znaleźliby się w Polsce chętni na stróżowanie w obozie koncentracyjnym? Na pewno by się znaleźli. Po prostu w normalnym społeczeństwie i państwie oni siedzą pod kamieniem, w złych czasach mają używanie. Zobacz co USmany zrobiły w Syrii. Największe zwyrole, szumowiny, zboczeńcy i fanatycy – dostali broń, kasę i terroryzują kraj. Znaczna częśći to przyjezdni, ale jest też wielu Syryjczyków. W każdym narodzie żyje duży odsetek plugawców. Skoro Żabojady mogły sobie pozwolić na ich aktywowanie w swoim sklepie, to jak widać mogli. To jest po prostu system. Poza tym jak jest bezrobocie i nędza, to niewykwlaifiokowani pracownicy dają się zdrowo poniżać. Bo co zrobią? Zorganizują zbrojne powstanie?
BTW: w kazdym normalnym kraju, bez układów towarzyskich pomiędzy kierownikowym buractwem – najpierw wypierdala się na zbity ryj, z wilczym biletem, właśnie KIEROWNICTWO, które de facto doprowadziło do zmniejszenia zysków, zaś tłumaczenia z gatunku “mam chujowych ludzi do roboty” tylko przyspieszają ten proces. Niestety, ale przez 25 lat zakorzeniono komusze tradycje, gdzie “konia szwagra wuja synek” musi być dyrektorem, otoczyć się rodzinką i kumplami ze studiów (najczęściej jakiejś socjologii czy innnej pedagogiki), zaś reszta kadry to “znajomi królika” – też nie do ruszenia. Poszło to w ułamki piętrowe, gdzie licznik i kilkanaście mianowników pod nim nieźle się ustawiło – gdyż naeet, kiedy “licznik” zostanie wyjebany przez zniecierpliwionych właścicieli koncernu, to dnia następnego ma etacik jako numero uno, pod licznikiem z innego korpo – bo to kumpel albo kuzyn… Kwadratura koła… i zawsze osrany ten najniższy… Welcom to “poland”
Drogi Zan: walę dalej: mam porównanie Kauflanda w Polsce, Niemczech, Czechach, Słowacji czy Chorwacji: niby ten sam market, ten sam towar, ten sam układ na półkach – róźnice? KASY!!! Wszędzie, oprócz Polski są długie kasy, gdzie możesz spakować spakować na luzach towar po skasowaniu. WSZĘDZIE, oprócz Polski kasjerki SIEDZĄ, bo mają te kasy niższe. Dlaczego? Niemcy wydumali? NIE!!! To nasza rodzima, polska, oderwana granatem od swych rodzimych, podkarpackich wiosek KADRA kierownicza zapewniła takie warunki – bo w Polsce trzeba zapierdalać na stojąco, a nie płaszczyć dupsko… Klient? Ma wyłożyć towar na taśmę, zapłacić i spierdalać – stąd krótkie kasy – włóż se w towar nawet w dupsko, ale zwolnij blacik, bo zakupy kolejnego klienta zjebią ci twe zakupy na posadzkę. Fakt: zmienia się, ba lepsze – Niemcy wyjechali wqrwieni po kontroli “naszego dyrektorstwa” – teraz dziewczyny na kasach mają nawet zydle, z gatunku siodełek roweriwych, coby 1/4 dupska posadzić… Dlaczego nie krzesła z oparciem pleców? Polish management – tak jest taniej i nie drą ryja… Qrwa mać!!! Nosz tylko snajper i wytłuc to gówno, któremu te gajery pasują jak świni siodło.
W odniesieniu do Kauflanda w Polsce,wszysko się zgadza,ergonomia obsługi pod psem,przenośnik taśmowy dla klienta króciutki.Zwróciłem na to uwagę w nowiutkim Kauflandzie wybudowanym w mej mieścinie w ostatnim roku,wielkiego na miarę milionowej metropolii.
Nie wykluczam, że lokalni kapo przejawiają nadaktywność. Jednak system im sprzyja. Być może jakieś tam dyrektorstwo z zachodu czasem interweniuje zdziwione “zaradnością” kierownika, ale nie przesadzajmy. Centrala wie jak jest na miejscu. To nie jakaś tam franczyza, ale monolityczne korpo z częstymi wizytacjami, podróżami służbowumi itp. Oni wiedzą co się dzieje na ich podwórku, a jak się rozejdzie smród, to zwalają na kierowników zmiany. Bo takie Auchan ma być jak żona Cezara.
Jest tylko jedna, choć dość istotna różnica – obowy pracy i obozy śmierci raczej nie były dobrowolne. Jakeś się tam Panie Pracowniku zatrudnił, tak samo możesz się z tego bajzlu wypisać. Jeśli jest tak źle, to dlaczego dalej tam pracujesz?
Bo “buraku” człowiek musi coś jeść sam pracuje w podobnej firmie mimo wyższego wykształcenia po 8 latach zarabiam 1400 zl to skurwysyństwo aby mówić że może się zwolnić i iść gdzie indziej gdzie się pytam trzeba zmienić prawo pracy aby takie sytuacje się nie zdarzały
Słusznie. Poza tym jeśli ktoś jest za tępy zostać adwokatem albo programistą, to niech umrze. Po ch nam kasjerzy, murarze, piekarze….Niech będzie pół miliona krawaciarzy przekładających papierki w szklanym biurowcu. Reszta hołoty jest niepotrzebna. Najlepiej niech zdechnie w milczeniu.
jestem lekarzem, pracuje na własny rachunek,
nie zatrudnia mnie żaden Francuz ani Portugalczyk.
Niemniej :
– po przyjściu do pracy odkładam komórkę , i nie odbieram w czasie pracy,
– moja asystentka tak samo,
– czasem wykroimy 10-15 min na posiłek , jeśli czas pozwala,
– jak zabieg się przedłuży wychodzę do poczekalni i przepraszam,
– nikt mi nie płaci w czasie choroby czy urlopu. po prostu wtedy nie zarabiam.
to wszystko by pacjent/klient był zadowolony. bo to ON jest najważniejszy , a nie ja czy tez pracownik.
howgh.
Ale zarabiasz dużo lepiej niż pracownik supermarketu a tam każą im pracować ponad siły za głodowe stawki dlatego sprawa jest bulwersująca
1. używajmy słów precyzyjnie : nie KAŻĄ.
2. jest wybór : praca za nieco więcej za granica ; niektórzy wolą widać głodowe , ale u siebie w kraju
3. dopóki są pracownicy gotowi pracować za tyle – to trudno. jeśli NIKt nie zgodziłby sie pracować za x to kazdy pracodawca musiałby zaproponowac x + 50 ,potem + 100 i tak dalej . aż do skutku.
4. otwórzcie sklep, dajcie pracownikowi 2500 do reki i spróbujcie wytrzymać na rynku…
OK. Pół Polski wyjeżdzą z kraju, a 40% dziaduje, ogólnie syf i niż demograficzny. Przedsiębiorcy nie mają popytu na swoje usługi, bo rynek jest jak w III świecie. Drogi dziurawe, bo nie gospodarka zdechła i nie generuje wpływów podatkowych. Zadowolony jesteś lekarzu? Chcesz mieć tutaj Brazylię i brandzlować się żę żyjesz w “bogatym” getcie, które w normalnym kraju byłoby normą.
1. każą bo coś musi jeść i płacić rachunki wiec walczy i pracuje 2. na pewno praca za granicą jak masz 40 lat i dwójkę dzieci a po drugie Polak jest u siebie nie finansujmy pomocy Czeczenom i innym nierobom i będą pieniądze na pomoc normalnym polakom 3. patrz punkt pierwszy 4. nie chcesz dać normalnie to daj mu “pod stołem” ale daj a nie wykorzystuj bo w większości przypadków to jest tak ze prezes najpierw kupuje samochód a potem dopiero płaci chociaż stać go na zapłacenie pracownikom ale po co murzyni będą i tak pracować muszą jeść.
ps zarób 1300 i spróbuj przeżyć miesiąc
dzień dobry.
po co przypisujecie mi coś, czego nie pisałem ? ( nie jestem zadowolony z sytuacji w Polsce i nie uważam, ze 1300 to fajna pensja), bez większej nadziei, ale proponuję : nie warczcie, ale spróbujmy pogłówkować.
1. co do definicji : kazać czyli ZMUSZAĆ do pracy , bez możliwości poszukiwania alternatywy
2. chciałem tylko zwrócić uwagę, że przynajmniej część tzw strasznych warunków pracy sam sobie narzuciłem, by zadowolić pacjentów/klientów i nie płaczę
3. skoro pracodawcy to tacy krwiopijcy, to CZEMU nie płaca 900? bo nikt by nie pracował. 1000 / dalej nikt. wreszcie dochodza do 1300 i jest wystarczajaco wielu do pracy, by otworzyć biznes. i tyle.
a czemu nie 2000 ? każdy z nas mając wolne fundusze idzie np do banku i patrzy , na jakiej lokacie zarobi najwięcej.
nwestor też człowiek : patrzy, gdzie uzyska najwiekszy zwrot z kapitału. jesli dałoby sie zażądać , by płacił 2000 na takim rynku jaki jest, po prostu zainwestuje w indiach lub na łotwie, bo jak kazdy chce raczej więcej niż mniej. Przewrotnie napiszę : cieszmy sie , że moze dawac prace choć za 1300
4. dlaczego u mnie , w krakowie kolega doktor od 9 miesięcy szuka asystentki, podnosił płace z 1800 stopniowo do 2100 na rekę i na razie przerobił 11 kandydatek. i nic : większość odchodziła sama potygodniu-dwu : a bo praca na zmiany , a bo costam, a bo smośtam : doktor może pracować w stresie i znoju do 22 , a takie panienki nie ? moze wolą w kauflandzie …
5. zgoda : jest na pewno wiele niepotrzebnych szykan ze strony ” rodzimego buractwa”, i pracownicy mogą sie bac głośno protestowac . ale kodeks pracy jest , to ich wybór, że z niego nie korzystają . i zgoda robia to ze strachu , bo trudno znaleźć prace przy wysokim bezrobociu. Ale nie szukajmy winy w pracodawcach : jedynym winnym bezrobocia jest … państwo : poprzez wysokie podatki na czele z przymusem ZUSowskim, istnienie płac minimalnych, zasiłek dla bezrobotnych . tyle. pozdrawiam.