Ukraińskie media poinformowały, że w wyniku ostrzału rakietowego na zakłady magazynowania paliwa doszło do pożaru. Ugaszono go około godziny 06:49 czasu lokalnego.

Jak poinformował portal Ukrinform, we Lwowie straż pożarna ugasiła pożar na terenie jednego z przemysłowych zakładów magazynowania paliwa, który wybuchł w wyniku ostrzału nieprzyjaciela.

„26 marca około godziny 16:30 we Lwowie wybuchł pożar w wyniku ostrzału terenu jednego z zakładów przemysłowych magazynowania paliwa. Pożar odizolowano o 05:02 27 marca i ugaszono o 06:49” – napisało Państwowe Pogotowie Ratunkowe.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w niedzielę, że Rosja uderzyła w cele wojskowe we Lwowie precyzyjnymi pociskami manewrującymi. „Rosja uderzyła w magazyn paliwa używany przez siły ukraińskie pod Lwowem pociskami dalekiego zasięgu i użyła pocisków manewrujących do uderzenia w fabrykę w mieście wykorzystywaną do naprawy systemów przeciwlotniczych, stacji radarowych i celowników czołgów” – poinformowało ministerstwo.

„Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej kontynuują ofensywne działania w ramach specjalnej operacji wojskowej” – powiedział w oświadczeniu rzecznik ministerstwa Igor Konaszenkow.

Jak podała w sobotę Ukraińska Prawda, we Lwowie ogłoszono alarm powietrzny, w mieście było słychać kilka wybuchów. Fakt ataku potwierdził mer Lwowa Andrij Sadowy: „Przyleciało do Lwowa. Czekamy na informacje z administracji wojskowej” – powiedział Sadowy.

Świadkowie relacjonowali pojawienie się silnego dymu nad jednym z rejonów miasta. Naczelnik administracji wojskowej w obwodzie lwowskim Maksym Kozycki przekazał, że „w pobliżu Lwowa” od strony dzielnicy Krzywczyce doszło do trzech potężnych eksplozji. Do wybuchów doszło około godziny 16:30 czasu miejscowego (15:30 w Polsce).

Jak dotąd przekazano niewiele szczegółów odnośnie dzisiejszego ataku. Ukraińskie władze apelują do mieszkańców o pozostawanie w ukryciu i niezamieszczanie w sieci zdjęć z ostrzelanych miejsc. „Pamiętajcie, że rosyjski wywiad 90% informacji czerpie z wpisów w mediach społecznościowych” – ostrzegał Kozycki.

Przypomnijmy, że do poprzedniego rosyjskiego ataku rakietowego na Lwów doszło 18 marca. Rakiety spadły na lwowskie Państwowe Lotnicze Zakłady Remontowe w dzielnicy Skniłów. W wyniku trafień jego budynki zostały zniszczone. Aktywna praca zakładu została wcześniej wstrzymana.

Kresy.pl/Ukrinform/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz