Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Instytut Pamięci Narodowej odnalazł i zabezpieczył szczątki jednej osoby podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach na Wołyniu. Niekompletny szkielet spoczywał w leśnej mogile położonej niedaleko miejscowego cmentarza.
„W leśnej mogile niedaleko cmentarza w Ostrówkach na Wołyniu podjęliśmy i zabezpieczyliśmy szczątki jednej osoby. Ich obecność w tym miejscu potwierdziły nasze kwietniowe prace poszukiwawcze. Szkielet był niekompletny i nosił ślady naruszenia, do którego doszło prawdopodobnie podczas wcześniejszych prac leśnych” – poinformowało w środę 15 lipca Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Obecne prace ekshumacyjne na terenie nieistniejących już wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka rozpoczęły się 13 lipca i mają potrwać do 7 sierpnia. Są bezpośrednią kontynuacją poszukiwań prowadzonych w kwietniu tego roku. Badacze zlokalizowali wówczas dwa groby zbiorowe oraz jeden pochówek pojedynczy. To właśnie z tego ostatniego miejsca wydobyto obecnie szczątki.
Sejm powołał dr Mateusza Szpytmę na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Historyk, dotychczasowy zastępca prezesa IPN, jest znany m.in. z badań nad rodziną Ulmów i współtworzenia muzeum w Markowej. (więcej…)
Ukraińskie ataki na rosyjskie statki zakłóciły ruch przez Morze Azowskie i Cieśninę Kerczeńską, zagrażając eksportowi milionów ton zbóż. Moskwa próbuje przekierować dostawy do portów nad Morzem Czarnym i Bałtykiem, jednak rosyjscy eksperci ostrzegają przed ograniczoną przepustowością infrastruktury – wynika z analizy PKO BP.
W lipcu na paryskiej giełdzie Euronext MATIF wrześniowy kontrakt na pszenicę podrożał o 14 proc., do 229,5 euro za tonę, osiągając najwyższy poziom od lutego 2025 roku. Podczas sesji 10 oraz 15 lipca ziarno drożało w ciągu jednego dnia o 5–6 proc.
Jedną z głównych przyczyn wzrostu cen były zakłócenia rosyjskiego eksportu zbóż przez Morze Azowskie, które odpowiada za około jedną czwartą rosyjskich wysyłek tego surowca.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał Oliwię Olejniczak, działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej, za winną nawoływania do nienawiści podczas pikiety antyimigracyjnej. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd odnosił się m.in. do haseł „Polak w Polsce gospodarzem” i „to mogłaś być ty”. (więcej…)
Ponad 2 tys. wolontariuszy uczestniczyło już w oczyszczaniu liczącego około 240 mln lat szkieletu mastodonzaura w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.
Zapisy do projektu nadal trwają, a do prac mogą zgłaszać się osoby, które ukończyły 15 lat.
Inicjatywa jest częścią rozpoczętego w listopadzie 2025 roku projektu nauki obywatelskiej „Nauka ma głos”. Uczestnicy pod nadzorem paleontologów usuwają skałę otaczającą skamieniałe kości, dokumentują postępy prac i przygotowują znalezisko do dalszych badań.
Trwają prace ekshumacyjne na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej. W 1943 roku członkowie UPA zamordowali tam co najmniej 243 Polaków. Zespół IPN odsłonił właśnie pierwsze szczątki ofiar.
Podczas pierwszego tygodnia prac ekshumacyjnych na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu specjaliści odsłaniają kolejne szczątki ofiar zbrodni popełnionej w sierpniu 1943 roku. Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że część odnalezionych kości nosi wyraźne ślady urazów.
Na miejscu pracuje interdyscyplinarny zespół złożony między innymi z archeologów, antropologów i specjalistów medycyny sądowej. Obecne działania są pełną ekshumacją mogiły, której istnienie potwierdzono podczas prac poszukiwawczych przeprowadzonych kilka miesięcy wcześniej.
Ale ja nie chcę aby mi ktoś łaskawie na coś pozwalał, ja chcę mieć prawo do kupna broni i jej użycia w przypadku zagrożenia, najlepiej prawo zapisane w konstytucji.
te kurwy z tzw. policji oczywiście będą oponować – przecież łatwiej jest zakatować bezbronnego Polaka, jak tego z Wrocławia sprzed paru miesięcy, Igora Stachowiaka, niż takiego, który może ich wcześniej zlikwidować. Polacy kupujcie Remingtony 1858 na czarny proch, oraz proch z Czech. Te rewolwery można bez trudu konwertować do broni na pociski scalone. W USA sprzedają takie bębenki, takie jak tutaj: http://www.taylorsfirearms.com/hand-guns/cartridge-conversions/1858-remington-conversion-cylinders.html
Proponuję zapoznać się z projektem i komentarzami n/t tego projektu (na przykład tu: http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=15 &t=121419 &i=121419 ). Moim zdaniem ten projekt to totalna porażka, bo jeszcze bardziej utrudnia życie posiadaczom broni, a opiniowanie o posiadaniu przerzuca z policji (która dysponuje kartoteką przestępców) na gminę, która dysponuje … no właśnie, czym? Niech mnie ktoś oświeci? W małych miejscowościach, gdzie ma się układy z wójtem pozwolenia będą zapewne szły za przysłowiową flaszkę. No i pamiętajta, towarzysze… Każden spawacz powinien raz na dwa lata zapłacić haracz za kwitek, który stwierdza, że spawać jeszcze nie zapomniał. A że równość musi być, to i towarzysze z bronią będą wzywani na egzamin strzelecki. Urzędnik też musi być syty! Na marginesie, to nie lubię stwierdzenia „chcemy mieć prawo posiadania broni”. Takie prawo jak najbardziej jest i funkcjonuje. Spełniasz wymogi niekaralności, jesteś zdrowy psychicznie i masz potrzebę posiadania – to dostajesz z policji promesy i kupujesz. Ktoś mnie oświeci w czym problem? W tym że jest się karanym/chorym psychicznie i się nie da..?
Chodzi o to, że posiadanie broni do obrony osobistej jest w Polsce praktycznie niemożliwe, ze względu na uznaniowość wydawania pozwoleń prze KP. no chyba że „ma się układy z komendantem pozwolenia będą zapewne szły za przysłowiową flaszkę”.
Jeśli chcesz chodzić legalnie z załadowaną klamką po ulicy to robisz pozwolenie na broń do celów sportowych i po sprawie (kurs, egzamin, zaświadczenia z sądu o niekaralności i od lekarzy). Przy użyciu w obronie koniecznej nie ma znaczenia do jakich celów pozwolenie zostało wydane. Medialnie przy tym projekcie pojawia się – moim zdaniem niezasadne – słowo „liberalizacja” Przeważnie wypowiadają się ludzie leniwi podwójnie: zbyt leniwi by przeczytać projekt i zbyt leniwi, by postarać się o pozwolenie, bo trzeba chodzić na kurs, zdać egzamin, odwiedzić lekarzy, sąd. Roi im się, że jak wejdzie zmiana w przepisach to pójdą do sklepu i kupią sobie broń na dowód. Sam kursy uważam za potrzebne, bo uczą ludzi jak bezpiecznie posługiwać się bronią – a tego nowy projekt – ku rozczarowaniu leniwców – nowy projekt nie likwiduje.