Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko twierdził na forum ONZ, że jego kraj stał się prawdziwą wschodnią flanką NATO, broniąc „transatlantyckiej wolności i demokracji”.

W środę podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku wystąpił prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Przekonywał, że jego krak powstrzymuje liczne i silne wojska rosyjskie w Donbasie. Jego zdaniem, jest tam już więcej rosyjskich czołgów, niż mają do dyspozycji Francuzi czy Niemcy.

– W Donbasie, rosyjskie formacje zbrojne mają 496 czołgów. Dla waszej informacji, ta liczba jest większa, niż u Niemiec czy Francji, Hiszpanii czy Włoch – mówił prezydent Ukrainy. Podkreślał, że to właśnie Ukraina powstrzymuję tę siłę, która ma też do dyspozycji „938 opancerzonych wozów bojowych, 128 wieloprowadnicowych systemów rakietowych, 776 systemów artyleryjskich, w tym samobieżnych”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem Poroszenki, Donbas stał się „linią produkcyjną dla rosyjskiej machiny zabijania”, gdzie wysyłani są także młodzi kadeci, żeby zdobyli doświadczenie na polu walki. Zaznaczył też, że wzdłuż granicy ukraińsko-rosyjskiej rozlokowanych jest obecnie około 87 tys. rosyjskich żołnierzy.

– Ukraina faktycznie stała się prawdziwą wschodnią flanką NATO w obronie transatlantyckiej wolności i demokracji – twierdził ukraiński prezydent.

Według danych z końca 2017 roku, niemiecka armia aktywnie dysponowała łącznie 244 czołgami Leopard 2, przy czym do 2023 roku, w wyniku modernizacji starszych pojazdów z rezerwy, liczba ta zwiększyć się do 328 czołgów.

Czytaj także: Niemcy reanimują Leopardy

Francja ma do dyspozycji łącznie ponad 400 czołgami Leclerc, z czego 200 pojazdów jest aktywnych, pozostałe są w rezerwie.

Unian / 112.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz