W relacjach polsko-rosyjskich po 10 kwietnia wydarzyło się coś niezwykłego, podkreślali zgodnie uczestnicy debaty “Szansa na pojednanie”, zorganizowanej przez Polską Agencję Prasową i RIA Nowosti. Zaznaczyli jednak, że gesty emocjonalne trzeba przełożyć na konkretne działania polityczne.
W Warszawie spotkali sie między innymi byli szefowie dyplomacji Adam Rotfeld i Włodzimierz Cimoszewicz, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki i eurodeputowany Paweł Kowal. Zostali połączeni telemostem z Moskwą, gdzie w studiu dyskutowali szef komisji spraw zagranicznych Konstatnin Kosaczow i współprzewodniczący Grupy do Spraw Trudnych Anatolij Torkunow.
Profesor Adam Rotfeld uważa, grzechem byłoby, gdybyśmy tej szansy nie wykorzystali. Ważne jest jednak, jak podkreślił, żeby obie strony przeszły z warstwy emocjonalnej na polityczną, bo liczą się konkretne działania.
Szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej uważa, że po tragedii pod Smoleńskiem relacje między politykami z Polski i z Rosji stały się bardziej bezpośrednie. Poseł podkreślił, że nigdy nie zapomni telefonu z 10 kwietnia o 9.30 rano od szefa komisji spraw zagranicznych Dumy Konstantina Kosaczowa. Wcześniej, jak tłumaczył, z rosyjskim politykiem nie miał bezpośrednich relacji, a wtedy Kosaczow zapytał, co mogą zrobić razem w sprawie tragedii. Zdaniem Halickiego, zbliżenie polsko-rosyjskie jest widoczne.
Były premier Włodzimierz Cimoszewicz podkreślił, że kluczową sprawą jest wola polityczna. “Jesteśmy dla siebie zbyt ważni, żeby w tej chwili skończyć na kilku deklaracjach” – powiedział. Dodał, że to jest w tej chwili zadanie dla rządów, dla parlamentów, dla ludzi odgrywających istotną rolę w naszych społeczeństwach.
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Kowal podkreślał, że w relacjach z Moskwą powinniśmy przywrócić odpowiednie proporcje między emocjami a tym, co jest polityką i realizacją konkretnych interesów. Paweł Kowal mówił, że powinniśmy skorzystać z dobrych wrażeń i emocji we wzajemnych relacjach, które się pojawiły po 10 kwietnia, ale trzeba koncentrować na interesach politycznych.
Z kolei profesor Anatolij Torkunow, współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Komisji do Spraw Trudnych powiedział, że Rosja gotowa jest do ujawnienia kolejnych materiałów dotyczących zbrodni katyńskiej, ale zamierza to robić stopniowo, zgodnie z obowiązującym w Rosji prawem.
Również Konstantin Kosaczow, szef Komitetu do Spraw Międzynarodowych Dumy opowiedział się za otwarciem wszystkich archiwów katyńskich. “Jestem jednoznacznie – bez jakichkolwiek zastrzeżeń – zainteresowany jako obywatel i rosyjski polityk, aby te archiwa zostały ujawnione” – powiedział Konstantin Kosaczow. Zaznaczył, że w Rosji należałoby zmienić prawo, aby umożliwić ujawnienie archiwów związanych nie tylko ze zbrodnią katyńską, ale również innymi przestępstwami reżimu stalinowskiego.
Kosaczow zaznaczył jednak, że naiwnością byłoby przypuszczać, że normalizacja stosunków polsko-rosyjskich nastąpi automatycznie. Dodał, że Rosja ma wiele wątpliwości na przykład wobec rozmieszczenia amerykańskich rakiet Patriot na terytorium Polski.
IAR/kresy.pl
Zobacz też:





























