„Polskie obozy koncentracyjne” w audycji mniejszości niemieckiej

Podczas audycji mniejszości niemieckiej na falach Radia Olsztyn w wywiadzie z reżyserem Pawłem Siegerem kilkakrotnie mówiono o „polskich obozach koncentracyjnych”.

Sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” pojawiło się kilkukrotnie w trakcie niedzielnej audycji mniejszości niemieckiej. Padły one w kontekście ofiar komunistycznych represji podczas wywiadu z reżyserem Pawłem Siegerem, twórcą kontrowersyjnego filmu „Polskie obozy koncentracyjne”, którego publiczne wyświetlanie w katowickim kinie „Rialto” promował w 2012 roku Ruch Autonomii Śląska, kierowany przez Jerzego Gorzelika. Dotyczył on ofiar represji komunistycznych i obozów, które powstawały na Śląsku od końca II wojny światowej, wyraźnie sugerując, że były one świadomym elementem rzekomego represjonowania Ślązaków przez Polskę.

„Pruska tragedia to nie są te masowe morderstwa dokonywane na ludności cywilnej, to nie są masowe gwałty, to nawet nie są rabunki, których się dopuszczali żołnierze radzieccy. To wszystko to nie jest tragedia pruska. (…) (Pruska tragedia) to 25 lutego 1947 likwidacja państwa Pruskiego (stało się to dekretem nr 46 Alianckiej Komisji Kontroli – PAP). Z politycznej mapy świata zostało usunięte państwo, nielegalnie, z pogwałceniem prawa międzynarodowego. (…) Rozpoczęła się długofalowa repolonizacja państwa. Do macierzy powróciło coś, co do tej macierzy nigdy nie należało”— powiedział Sieger, którego zdaniem powinien nadejść „koniec chowania się”.

„Niech Polacy, niech Ukraińcy wiedzą, że to nasza ziemia, nasze Prusy, nasza tradycja. Trzeba walczyć o swoje”— dodał Sieger.

Jak poinformował przewodniczący rady programowej Radia Olsztyn Ireneusz Iwański, o sprawie poinformowano Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która ma przeanalizować wszystkie audycje wyemitowane w tym roku w języku niemieckim. Z kolei Mariusz Bojarowicz, redaktor naczelny radia wyraził „ubolewanie”powodu zaistniałej sytuacji. Audycja mniejszości niemieckiej została zdjęta z anteny, zaś radiostacja zamierza wyemitować przeprosiny oraz serię audycji historycznych.

Bojarowicz zwrócił się także do Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur z żądaniem wyjaśnień. Audycję dla mniejszości niemieckiej przygotowało Stowarzyszenie Mniejszości Niemieckiej na Warmii i Mazurach. Jej przewodniczący Henryk Hoh stwierdził, że wyemitowana w minioną niedzielę audycja była „niefortunna i nie jest oficjalnym stanowiskiem Stowarzyszenia”, lecz wyraża poglądy Pawła Siegera. Hoh nie potrafił wyjaśnić, czy i kto słuchał audycji przed emisją. Przyznał, że audycja została dostarczona do radia na kilka dni przed emisją.

PAP / slaskipolska.pl / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. menes11
    menes11 :

    Co by nie powiedzieć o PRL-owskiej Polsce, ale wówczas nikt na świecie nie ośmielił się nazywać obozów koncentracyjnych polskimi ani nie obarczać Polaków współudziałem w Holokauście. PRL nie była krajem suwerennym, ale była szanowana przez Zachód. Nie była krajem suwerennym, ale była krajem poważnym w przeciwieństwie do III RP która jest krajem kabaretowym, którego szacunek w świecie odmierzany jest ilością klepnięć w plecy jakie Tusk a obecnie inne PO-wskie kacyki zaliczają na korytarzach w Brukseli.

    • dudi
      dudi :

      może i nazywał, ale się o tym nie mówiło, albo te wiadomości nie dochodziły do świadomości społecznej. teraz dzięki „sieci” wiadomości szybko się rozchodzą. co zaś się tyczy „szanowania i poważania”, to masz prawo do swoich opinii. ja zostawię je bez komentarza

  2. arrow
    arrow :

    Mój dziadek z Witoldem Pileckim siedział 2 lata w Oświęcimiu i 1 rok w Buchenwaldzie. Mój ojciec w obozie w Działdowie „Pod czarną chorągwią” i na zamku w Nidzicy. Gdyby żyli nazwaliby to radio gadzinówką niemiecką. Dziadek twierdził, że wielu agentów gestapo, wiadomego pochodzenia, rządziło po wojnie Polską i teraz mamy efekty działania V kolumny.