Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości uznał, że wyrok krakowskiego sądu nakazujący niemieckiej stacji ZDF w określony sposób przeprosić na swojej stronie internetowej za użycie zwrotu „polskie obozy zagłady”, nie może być egzekwowany w Niemczech.

Wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z 19 lipca br. został opublikowany we wtorek. Głosi on, że postanowienia polskiego sądu nie mogą być stosowane w Niemczech, gdyż byłoby to „oczywistym naruszeniem fundamentalnego prawa wolności opinii oraz mediów”.

BGH anulował decyzje niższych niemieckich instancji w tej sprawie. Oddalił też wniosek 96-letniego Karola Tendery, byłego więźnia niemieckiego obozu Auschwitz i uczestnika obozowej konspiracji. Koszty postępowania, wycenione na 4 tys. euro, poniesie wnioskodawca.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Niemiecki trybunał podkreślił, że sformułowanie użyte przez ZDF było niewłaściwe, ale zaznaczył, że rozpatrywał kwestię dokładnej treści przeprosin wymaganych przez polski sąd, a których to ZDF nie może „publikować jako swoich opinii”. Uznano, że strona polska oczekuje nieproporcjonalnej kary, zważywszy na to, że niemiecka stacja przeprosił oraz dokonał korekty tekstu.

W lipcu 2013 roku na portalu zdf.de w informacji o planowanej emisji programu dokumentalnego „Verschollene Filmschatze. 1945. Die Befreiung der Konzentrationslager” posłużono się określeniem „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz”. Po interwencji dyplomatycznej opis zmieniono na „niemieckie obozy zagłady na polskim terytorium”.

Tendera domagał się przeprosin i sądowego zakazu posługiwania się tego typu określeniami. Uważał też, że publikacja ta naruszyła jego poczucie przynależności narodowej i godność narodową, które powinny być chronione przez prawo na zasadzie przewidzianej dla dóbr osobistych.

W grudniu 2016 roku krakowski Sąd Apelacyjny nakazał niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF umieścić przeprosiny za użycie określenia „polskie obozy” na stronie głównej serwisu internetowego tej stacji. Stacja miała też publiczne przeprosić Tenderę, uznając, że przeprosiny listowne tu nie wystarczą. ZDF zamieściło oświadczenie, ale nie na stronie głównej, lecz na jednej z zakładek swojego portalu. Zamieszczona notka z przeprosinami została zatytułowana „Przeprosiny Karola Tendery” i zamiast w widocznym miejscu umieszczono ją na dole strony.

Miesiąc później sąd w Moguncji nadał klauzulę wykonalności wyrokowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie, ale stacja się odwołała. Później, w listopadzie 2017 roku Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji orzekł, że ZDF musi przeprosić za nazwanie obozów zagłady „polskimi”. Było to pierwsze takie postanowienie, które zapadło na terytorium Niemiec, a niemieccy komentatorzy mówili o „przełomowym” wyroku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

W styczniu br. niemiecki sąd w Koblencji odrzucił skargę telewizji ZDF w sporze o błędne przeprosiny za użycie fałszywego sformułowania „polskie obozy”.

Dzisiaj amerykańska stacja Fox News informując, że Jakiw Palij, 95-letni Ukrainiec i strażnik w byłym niemieckim obozie pracy został na polecenie prezydenta Donalda Trumpa deportowany z USA do Niemiec, podała, że był on „nazistowskim strażnikiem w polskim obozie śmierci”. W sprawie interweniowała polska ambasada w USA.

„Fox News, doceniamy, że informujecie o kolejnym zbrodniarzu z czasów wojny, który słusznie został doprowadzony do sprawiedliwości. Prosimy jednak, NIE wprowadzajcie w błąd swoich widzów poprzez pisanie historii na nowo. Obóz pracy w Trawnikach był niemieckim nazistowskim obozem w okupowanej Polsce” – napisała ambasada na Twitterze.

Interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Wyrok polskiego sądu „u nas nie obowiązuje”, niemiecki trybunał policzył sobie koszty narady i ogłoszenia tej hucpy na 4 tys €. 96-letni pan Tendera, z wiadomych względów nie może niestety liczyć na to, że polski, dajmy na to SN stwierdzi, że wyrok niemieckiego sądu w Polsce nie obowiązuje.

  2. Avatar
    zefir :

    To tylko tak pozornie wygląda,że relacje mamy z Federalną Republiką Niemiec.Są w niej ponadpaństwowe organy decyzyjne,które III niemiecką Rzeszę szanują i kontynuują-taki Federalny Trybunał tzw Sprawiedliwości (BGH) to nic innego,tylko zbiorowisko niemieckich faszystów i nazistów,którym wspólczesność wybitnie nie pasuje,którzy pokazują że tchórzostwem grzeszą.Jest faktem oczywistym,że nie było polskich,były zaś na ogromną skalę niemieckie obozy podludzi zagłady.Dla tchórzliwego niemieckiego BGH takie twierdzenia to podludzi arogancja!Tenże niemiecki Federalny Trybunał tzw Sprawiedliwości ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego.To nazistowskiej III niemieckiej zbrodniczej Rzeszy Twór,który do dziś granice III Rzeszy niemieckiej z 1937r uznaje!