„Ukraina i Polska powinny myśleć o przyszłości, a kwestia Stepana Bandery to przeszłość” – mówił ukraińskim dziennikarzom Jan Piekło.
Odpowiadając na pytania ukraińskich dziennikarzy o to, jak można rozumieć niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, w której stwierdził on, że Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie, Piekło stwierdził:
– To historia. Historia jest ważna dla Polaków i dla Ukraińców. Ale jest też przyszłość, a przyszłość jest ważniejsza. Musimy myśleć o przyszłość. Kaczyński też myśli o przyszłości. Wielu już, na pewno, zapomniało, jak on podczas Rewolucji Godności był na Majdanie i krzyczał „Sława Ukrainie!”. To jaskrawy przykład tego jest nastawiony proukraińska, a nie odwrotnie– powiedział Jan Piekło.
Polski ambasador wyraził przekonanie, że gloryfikacja Stepana Bandery na pewno nie wpłynie na relacje obu państw.
Wypowiedź ambasadora wydaje się stać w sprzeczności z deklaracjami polskiego MSZ. Pod koniec grudnia ubiegłego roku informowaliśmy o wypowiedzi ministra Witolda Waszczykowskiego, w której zapowiedział on, że jeśli na Ukrainie dojdzie do świętowania rocznicy utworzenia Ukraińskiej Armii Powstańczej może się okazać, że z Polski nikt tam nie pojedzie.
Czytaj również: Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie
kresy.pl/ zaxid.net / liga.net/





























