Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
25 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Jakuba Starszego, jednego z dwunastu Apostołów Jezusa Chrystusa.
Był rybakiem znad Jeziora Galilejskiego, należał do grona najbliższych uczniów Zbawiciela, a około 44 roku jako pierwszy z Apostołów poniósł śmierć męczeńską.
W Nowym Testamencie występuje kilku mężczyzn noszących imię Jakub. Bohater dzisiejszego święta nazywany jest Jakubem Starszym lub Większym, aby odróżnić go od Jakuba, syna Alfeusza. Określenie to nie odnosi się do stopnia świętości ani prawdopodobnie do wieku, lecz do miejsca zajmowanego przez obu uczniów w przekazach ewangelicznych.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Instytut Pamięci Narodowej zidentyfikował szczątki Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”, jednego z najbardziej znanych dowódców powojennego podziemia niepodległościowego. Decydujące były próbki DNA matki i siostry.
O jednoznacznym potwierdzeniu tożsamości Mieczysława Dziemieszkiewicza Instytut Pamięci Narodowej poinformował w piątek, 24 lipca.
Szczątki, oznaczone podczas badań numerem 229, odnaleziono w 2017 roku podczas ostatniego etapu prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN na powązkowskiej „Łączce”. Identyfikację potwierdzono jednak dopiero w 2026 roku na podstawie badań genetycznych.
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
MSZ Białorusi przekazało polskiej stronie informacje o rzekomo przygotowywanym zamachu terrorystycznym na terytorium Polski. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zapewnił, że polskie służby nie bagatelizują żadnych sygnałów o zagrożeniach. (więcej…)
Iran oskarżył Ukrainę o zaatakowanie statku handlowego na Morzu Kaspijskim, w wyniku czego zginął jeden marynarz, a drugi został ranny. Teheran wezwał ukraińskiego chargé d’affaires i określił zdarzenie jako akt agresji.
W sobotę na Morzu Kaspijskim doszło do eksplozji na irańskim statku handlowym, w której zginął jeden marynarz, a drugi członek załogi został ranny. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu przypisało odpowiedzialność Ukrainie i potępiło przeprowadzony atak.
Jak podała agencja IRNA, Teheran wezwał ukraińskiego chargé d’affaires, aby przekazać mu oficjalny protest.
Malo zrownowazony intelektualnie i psychicznie ambasadorem – widać PiS ma bardzo ograniczona „kadre”.
To gra w dobrego i złego policjanta czy już sabotowanie polskiej polityki?
Czy nie ma siły na tego pseudo-ambasadora? to jest kpina co ten gość wyprawia
Bananderofil, na pewno nie Polski ambasador.
Przestańcie pokazywać tego banderowskiego ryja, bo na rzygi się zbiera.
Podważanie autorytetu Kaczafiego, w sytuacji gdy postawienie jasno sprawy zaczęło dawać efekty
wydaje się próbom sabotażu. Może to się łączyć z przesunięciem Dworczyka do MON. Giedroycianie mogą próbować coś odkręcić.
tagore
Giedroycianie? Albo Kaczyński zmienił zdanie, albo polityka na kierunku ukraińskim prowadzona jest z zagranicy. Dodając do tego jeszcze próbę storpedowania penalizacji banderyzmu, sytuacja wygląda naprawdę źle.
PiS nie jest monolitem w kwestii ukraińskiej,Piekło został mianowany za czasów administracji Obamy
,której presja na polski Rząd była bardzo silna.
tagore
Na monolicie Urzędu Nauczycielskiego nie widzę w PISie najmniejszej rysy. Albo więc – jak pisze Zefir – Prezes kłamał ze swoim antybanderowskim kursem, albo „przekonał” go ktoś z zagranicy (bo w PL konkurencji do zarządzania władzą nie ma). Dla kompletności niepokojącego obrazu zapomniałem wcześniej dodać przypadek białoruskiego ochotnika do ATO, który otrzymał w PL azyl. To my już sobie sprowadzamy weteranów Prawego Sektora???
Skoro można było po wygranej Trumpa pozbyć się wiceministra Greya, to można było i Piekło posłać „do piekła”. Administracja Trumpa daje sygnały, że nie będzie mieszać się do wewnętrznych spraw innych państw – a nasze MSZ znów zdaje się nie nadążać za rzeczywistością.
Tagore,nie zgadzam się z taką oceną politycznej sytuacji.Nie ma podważania autorytetu Kaczafiego,tak samo jak próby piekielnego sabotażu.Jest natomiast zakłamany blef Kaczafiego,nastawiony na zmyłkę antybanderowskiej populacji.Piekło celowo i świadomie mianowany został ambasadorem w Kijowie.Przed jego nominacją wiadomo było,że to probanderowska menda,ale o to w tej podstępnej Kaczafiego polityce chodziło.O Naiwnośći!!!Oczywiście,że przesunięcie nawet bojażliwego historyka Dworczyka do MON to giedroycizmu zagranie,samego Kaczafiego panelizacji banderyzmu odkręcanie,banderowskim wpływom Deszczycy,Wiatrowycza,Tymy się poddanie,polskich ofiar banderyzmu zdradzieckie sprzedanie.Wszystko inne to tylko ciemniackie bajanie.
Skąd tyle zdziwienia na postawę pisdzielskiego ambasadora ?? to dokładnie wpisuję się w antypolskie działania tej bolszewickiej formacji zwanej pisuarem :-(( działalność niejakiego szyszki, antoniego tworka, waszczykowskliego, jurgiela., brochy ( z małej litery )… i wielu innych to działania skierowane przeciw Polsce i Polakom a wszystko pod bacznym okiem i sterowane przez ajatollaha z Żoliborza. Oczywiście zaraz będzie hejt obrażonych półgłówków religii smoleńskiej popierających te kanalie, ale to normalne w polskim społeczeństwie, statystycznie 30% jest na poziomie umysłowym dżdżownicy albo innego nieszlachetnego stworzenia :-(((
To nie jest polski ambasador, to banderowiec w polskiej ambasadzie.
To jest MOSIEK J.Pieklo.
Historia magistra vitae est. Kto nie pozna historii nie zrozumie życia. Slogany ambasadora o tym, że historia dla Ukraińców jest ważna można między bajki włożyć. Pracowałem z Ukraińcami przez lata i w rozmowach z nimi zawsze porażał mnie brak elementarnej wiedzy historycznej swojego kraju. O troski od kraj ważniejsza była troska o to, gdzie wypić czy co pochędożyć. W dyskursie historycznym przypominają muchę rozjeżdżaną walcem….
http://wschodnik.pl/biznes/item/10343-budowa-czesci-via-carpatia-moze-zostac-sfinansowana-poprzez-kredyt-od-polski.html
Możecie się dowiedzieć o co chodzi przecież via Carpatia nie biegnie przez Ukrainę czy każdy projekt już musimy z nimi ustalać i jeszcze to że mamy im trasy do via carpatia kredytować te pisiory tępe mnie nerwicy nabawią
Nic nie dzieje sie przez przypadek w polityce uprawianej przez zydo-socjalistow z PiS, ktorzy sa obecnie u wladzy w „Warszawce”.
Dlatego chce zaapelowac do Polakow, zeby zaczeli organizowac sie sami w miejscach zamieszkania i tworzyc wlasne druzyny, kompanie i bataliony oraz przeprowadzac praktycznie cwiczenia raz w tygodniu na wypadek zmiany sytuacji w Polsce.
Na przywodcow, zastepcow i pomocnikow nalezy wybierac Polakow z charakterem sposrod wlasnego srodowiska.
Pamietajcie Polacy, ze jest nas wiecej.