Wiceminister Bartosz Cichocki wyjaśnił, jak rządzący chcą stosować niedawno uchwaloną nowelizację ustawy o IPN.

Wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki, który przewodniczy zespołowi ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem, powiedział we wtorek, że nowelizacja ustawy o IPN będzie obowiązywała, lecz prokuratorzy nie będą stawiać na jej podstawie zarzutów. – podała Polska Agencja Prasowa. Cichocki zapowiedział, że Prokurator Generalny wyda opinię, jak traktować wnioski o ściganie czynów, które penalizuje ustawa. Był to jego komentarz do słów marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który wcześniej powiedział, że ustawa „nie będzie działać”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że we wtorek marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapowiedział, że nowa ustawa o IPN nie będzie stosowana, przynajmniej do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem, trzeba by być „straceńcem i osobą nieodpowiedzialną”, żeby w tej chwili zacząć stosować przepisy ustawy.

Cichocki dopytywany o to, czy to znaczy, że ustawa będzie martwa, odpowiedział, że ustawa wejdzie w życie 14 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw, ale prokuratorzy nie będą stawiać na jej podstawie zarzutów. „Jeśli pojawi się wniosek dotyczący karania z zakresu ustawy o IPN, to Prokurator Generalny wyda do niego opinię i tą opinią będą się kierowali prokuratorzy.” – mówił Cichocki. Wiceminister twierdził przy tym, że nie oznacza to, że nie będzie reakcji państwa polskiego na łamanie przepisów ustawy.

„Jako MSZ, instytucje badawcze, wszyscy zainteresowani tym, by nie szkalowano wizerunku Polski, będziemy reagować, domagać się sprostowań, polemizować, ale nie będą uruchamiane instrumenty prokuratorskie” – wyjaśniał Cichocki.

Bartosz Cichocki został także poproszony o dziennikarzy o odniesienie się do fali krytyki, która pojawiła się po wypowiedzi premiera Morawieckiego na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Polski premier powiedział wówczas, że podczas Holokaustu obok polskich, rosyjskich, ukraińskich i niemieckich, byli także żydowscy sprawcy. Według Cichockiego strona izraelska skupiła się na jednym słowie i zignorowała całość wypowiedzi. Uważa on, że reakcja Izraela na słowa Morawieckiego była „elementem budowania pozycji negocjacyjnej” przed spodziewanymi rozmowami. Cichocki mówił, że strona polska przygotowuje się do dialogu z Izraelem na temat polityki historycznej. Uznał, że powstanie analogicznego zespołu ds. dialogu po stronie izraelskiej to tylko „kwestia techniczna”. Według niego wypowiedzi polskich polityków, w tym cytowana marszałka Karczewskiego, „zbliżają nas do rozpoczęcia współpracy zespołów i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom strony izraelskiej, jeśli chodzi o wątpliwości, co do okresu pomiędzy wejściem w życie ustawy, a decyzją TK”.

CZYTAJ TAKŻE: Terlecki o kryzysie związanym z nowelizacją ustawy o IPN: wpędził w to ruch Kukiz’15

Kresy.pl / PAP

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz