Zdaniem węgierskiego dziennika “Magyar Idoek” Polska angażując się w działania przeciwko chińskiej firmie Huawei i organizację konferencji w sprawie Bliskiego Wschodu konfliktuje się z Chinami i Iranem. Sytuację tę w kontekście interesów USA określono jako wzięcie Polski “w dwa ognie”. – napisała w środę Polska Agencja Prasowa.
Węgierski dziennik, który PAP nazywa prorządowym, odnotował w środę zapowiedź organizacji w Warszawie przez USA i Polskę międzynarodowej konferencji ministerialnej w sprawie bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Zauważono przy tym, że zgodnie z wypowiedzią sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo ważnym elementem konferencji będzie “zapewnienie, że Iran nie będzie destabilizującym czynnikiem”.
“Z tego sformułowania wynika, że na spotkaniu będzie dominować amerykański punkt widzenia i dlatego w niedzielę został wezwany w Teheranie charge d’affaires ambasady Polski w celu wyrażenia przez irańskie ministerstwo spraw zagranicznych dezaprobaty, że Warszawa udziela miejsca ‘antyirańskiemu’ wydarzeniu” – cytuje PAP “Magyar Idoek”. Węgierska gazeta odnotowała także zapewnienia polskiego MSZ, że konferencja nie będzie miała charakteru antyirańskiego.
“Magyar Idoek” zestawiło kontrowersje związane z konferencją z zatrzymaniem przez ABW dyrektora sprzedaży polskiego oddziału chińskiej firmy Huawei pod zarzutem współpracy z chińskim wywiadem. Węgierski dziennik przytoczył opinie analityków mówiące o tym, że sprawa ta ma związek nie tylko z podejrzeniami krajów Zachodu o relacje Huawei z chińskim państwem i jego służbami specjalnymi, ale także interesami gospodarczymi USA – “rozwinięta przez Chińczyków i przez nich nadzorowana sieć komórkowa mogłaby oznaczać dla Amerykanów ogromne straty” – napisało “Magyar Idoek”.
“Warszawa znalazła się w nieprzyjemnej sytuacji, gdyż jako strona zainteresowana musi się opowiedzieć po jednej lub drugiej stronie, a jej decyzje mogą łatwo zirytować partnerów: Stany Zjednoczone lub Chiny” – skomentował węgierski dziennik.
CZYTAJ TAKŻE: Iran zagroził Polsce “poważną i bezkompromisową odpowiedzią”
Kresy.pl / PAP































