Nie będzie dymisji komendanta głównego policji gen. Jarosława Szymczyka – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w swoich źródłach w rządzie i w partii rządzącej.

W związku z kontrowersjami dotyczącymi zachowania policji podczas ostatniego Marszu Niepodległości przez ostatni tydzień pojawiały się żądania dymisji m.in. komendanta głównego policji gen. Jarosława Szymczyka. Jak komunikowało wielu uczestników Marszu Niepodległości policjanci najpierw utrudniali dojazd samochodami na miejsce rozpoczęcia manifestacji, która w tym roku miała przybrać formułę zmotoryzowanej kawalkady, doradzali zmotoryzowanym pozostawienie pojazdów i dołączenie do Marszu pieszo, a potem agresywnie interweniowali wobec maszerujących. Doszło do użycia broni gładkolufowej mimo iż, jak twierdziło RMF FM, nie było na to zgody dowódcy operacji. Jeden z fotoreporterów został postrzelony w twarz. Doszło też do brutalnej interwencji na dworcu Warszawa-Stadion, gdzie policjanci z premedytacją atakowali m.in. dziennikarzy.

PRZECZYTAJ:
Brutalne działania policji wobec uczestników Marszu Niepodległości i dziennikarzy [+VIDEO/+FOTO]
Aktor serialu „Barwy Szczęścia” pobity przez policję na Marszu Niepodległości
„Pisowska ścieżka zdrowia”. Kolejne nagrania pokazują brutalność policji podczas MN [+VIDEO]

Policja uzasadniała swoje działania tym, że „grupy chuliganów zaatakowały policjantów chroniących bezpieczeństwo innych ludzi”.

Brutalność funkcjonariuszy podczas Marszu Niepodległości kontrastowała z pobłażliwością policji wobec protestów tzw. Strajku Kobiet wiążących się m.in. z profanacjami kościołów i pomników.

Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń PAP, pomimo tych kontrowersji gen. Jarosław Szymczyk pozostanie na stanowisku. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński nie zamierza występować do premiera z wnioskiem o dymisję Szymczyka. Kamiński, który już 11 listopada usprawiedliwiał działania policjantów, ma bronić komendanta w rozmowach na szczeblu rządowym i partyjnym. Według PAP za zasługę Szymczyka uważa się fakt, że podczas manifestacji Strajku Kobiet nie doszło do zamieszek. Na jego korzyść ma przemawiać także to, jest „jednym z najlepiej dogadujących się z podwładnymi komendantem” na przestrzeni ostatnich lat i cieszył się zaufaniem także byłych szefów resortu spraw wewnętrznych – prominentnych polityków PiS takich jak Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński i Elżbieta Witek.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kresy.pl / polsatnews.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz