Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Według najnowszego sondażu INSA dla „Bilda” AfD umacnia się na pierwszym miejscu w Niemczech i ma już 8 punktów przewagi nad CDU/CSU. Na większość parlamentarną mogłyby obecnie liczyć tylko dwa układy: koalicja CDU/CSU, SPD i Zielonych albo sojusz CDU/CSU z AfD. (więcej…)
W połowie lipca 2026 roku marynarze coraz częściej odmawiają udziału w rejsach przez cieśninę Ormuz.
Rosnące zagrożenie dla statków handlowych sprawia, że przedsiębiorstwa żeglugowe mają problemy z utrzymaniem ruchu na jednej z najważniejszych tras transportowych świata.
Według „The Wall Street Journal” załogi nie chcą wpływać w rejon walk nawet pomimo oferowanych dodatków za pracę w strefie zagrożenia. Od początku wojny w Zatoce Perskiej zginęło co najmniej 17 marynarzy. Ruch przez cieśninę, który przed wybuchem konfliktu wynosił średnio około 130 jednostek dziennie, w niektóre dni spadał do zaledwie ośmiu statków.
Irak i Syria podpisały memorandum o współpracy w sprawie odbudowy rurociągu biegnącego z irackich złóż ropy naftowej do syryjskiego wybrzeża Morza Śródziemnego.
Memorandum podpisali podczas spotkania Rady Biznesu USA i Iraku w Waszyngtonie Basim Abd al-Karim Nasr, prezes Basra Oil Company, w imieniu Iraku, oraz Jusef Kablawi, prezes Syrian Petroleum Company, w imieniu władz Syrii. Sekretarz Energii USA Chris Wright asystował przy podpisaniu umowy, jak podał portal Middle East Eye.
Rurociąg powstał jeszcze w 1952 roku jako sposób na eksport surowca ze złoża koło Kirkuku na północy Iraku. Jego pierwotna przepustowość wynosiła około 300 tys. baryłek dziennie, w czasach gdy monarchia iracka współpracowała ściśle z Wielką Brytanią i USA. Już za rządów Saddam Husajna rurociąg został zamknięty po wybuchu wojny z Iranem, ponieważ Syria pod władzą Hafiza al-Asada opowiedziała się po stronie Teheranu.
Właściciele spółek żeglugowych twierdzą, że Iran zdołał doprowadzić do ponownego zablokowania strategicznej cieśniny łączącej Zatokę Perską ze światowym oceanem.
„Obserwujemy spadek liczby tranzytów przez Cieśninę Ormuz, a załogi statków są teraz jeszcze bardziej zaniepokojone niż wcześniej” – powiedział Dimitris Maniatis, prezes Marisks z siedzibą w Atenach, podczas briefingu Lloyd’s List Intelligence, jak zacytował portal CNBC. Jak przyznał bizensmen - „Nikt nie chce się ruszyć”.
Co najmniej dziewięć statków padło ofiarą ataków od 6 lipca, gdy próbowały, za amerykańską zachętą, przepłynąć przez Ormuz bez zgody Irańczyków, wzdłuż omańskiego wybrzeża cieśniny. Dane te nie obejmują najświeższych, niedzielnych informacji, według których celem mogły się stać kolejne dwie jednostki.
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak odwiedził punkt dowodzenia głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego w jednym z rejonów frontowych – podała „Ukraińska Prawda”. Do spotkania doszło po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa. Jermakowki zarzuca się wypranie około stu milionów dolarów. (więcej…)
Rosja konsekwentnie rozbudowuje infrastrukturę wojskową, energetyczną i transportową w Arktyce – wynika z analizy „Business Insidera”. W tym samym czasie amerykańskie możliwości w regionie wyraźnie się skurczyły, a USA dysponują tylko jednym ciężkim lodołamaczem. (więcej…)
Bandery mogą stawiać co rusz pomniki swoim rzeźnikom i w d() mają nasze opinie. My musimy ostrożnie aby nie urazić potomstwa zwyrodnialców, w dobrym guście, nie za wiele, byle gdzie aby nie w eksponowanym miejscu itd. itd. Dziwię się Dębskiemu bo jego rodzina żyła w Kisieline na Wołyniu. Dziadków zarżnęli banderowcy a rodzice cudem ocaleli. Swego czasu w tv był film w którym Dębski o tym opowiadał. Teraz razi go „epatowanie okrucieństwem” i „trzeba to zrobić artystycznie”? Taka polityka zacierania drastyczności zbrodni ukraińskich na Kresach prowadzi do mylnej diagnozy banderyzmu. Wystarczy wejść na tematyczne fora na onecie czy wp aby przekonać się jak spaczone jest postrzeganie zbrodni ukraińskich w czasie wojny („Polacy też mordowali”) oraz kompletne ignorowanie zagrożenia jakie stanowi obecnie dla Polski nacjonalizm ukraiński.
@lp No właśnie .Nie można powiedzieć jak było naprawdę ,bo to uderza we wrażliwość potomków banderowców.Chociaż wydaje mi się ,że gdyby to Polacy byli zwyrodnialcami ,to ukry nie bawiliby się w żadne konwenanse i rzecz nazywali po imieniu.A nawet jeszcze ubarwili.
Dębski jest niewątpliwie utalentowanym muzykiem i kompozytorem, ale nie jest kompetentny w tej konkretnie sprawie.
Skoro można było postawić pomnik przedstawiający sowieckiego żołnierza, gwałcącego ciężarną kobietę, to nie ma powodów, aby zabraniać postawienia pomnika ilustrującego wyczyny banderowców na polskich dzieciach.
@jazmig Trafny komentarz.
Pan Dębski ma prawo mieć swoje zdanie, mnie z początku też ten pomnik uderzył swoją bezpośrednim wyrazem, lecz patrząc na bezczelność ukraińców w sprawie przekłamywania ludobójstwa przez siebie dokonanego, całkowite odwrócenie faktów, odwrócenie roli kata i ofiary, jestem pełen uznania dla artysty i dobrze, że taki pomnik może stanąć w Toruniu. Nie możemy się patrzeć poprzez poprawność polityczną bez końca, bo widzimy, że to przynosi odwrotny skutek, ukraińcy stają się Państwem hołdującym nazistom, UPA, ludobójcom. Popieram budowę tego pomnika, mógłby stać się miejscem kultu, poświęcony ofiarom Polaków, które przez 70 lat, nie mogą doczekać się od „polskich” rządów odpowiedniej formy upamiętnienia. Hańba PIS za to, że próbuje to ludobójstwo „zamieść pod dywan”.
@Sun Escobar 100/100 proszę Pana.
Mnie ten pomnik podoba się.
No ale „De gustibus non est disputandum”.
Pan Krzesimir Dębski jak i cała Jego Rodzina
ze wszelkich względów zasługują na nasz szacunek i chwałę.
Ja i moja sakiewka jesteśmy za posadowieniem tego pomnika.
Chwała dla Torunia za zgodę na przyjęcie tego monumentu.
Choć pomnik autorstwa Andrzeja Pityńskiego uważam za mało wyrafinowany, wręcz przeładowany elementami składowymi i, faktycznie, epatujący dosłownością, to jednak „de gustibus non est disputandum”. Skoro są odbiorcy dla tego dzieła, to niech go zagospodarują. Każdy rodzaj szerzenia wiedzy i wyrażania pamięci o ofiarach zbrodni na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, nawet i kontrowersyjny pod względem artystycznym, wart jest minimum akceptacji. Panu Krzesimirowi Dębskiemu pragnę przypomnieć zarazem, że tzw. wyższa sztuka, niestety, trafia do relatywnie wąskiego grona odbiorców. Prędzej jakaś piosenka w stylu „40:1” zespołu Sabaton odciska szersze, a może nawet i głębsze, piętno społeczne niż rozbudowane requiem na orkiestrę symfoniczną oraz zespół solistów.
Jak już wyżej napisano – pomnik może się panu Dębskiemu nie podobać. Jednak tu nie chodzi o wzbudzenie wznisłych emocji, a raczej o wstrząs u odbiorcy. To się zapewne udało…
Każdy z nas ma często odmienne odczucia estetyczne,którymi sie kieruje…Tak też i pan Krzesimir Dębski.Widzi estetykę odmiennie niż autor pomnika.Chcąc zburzyć przyjęte normy artystyczne posługujemy się wypowiedzią aestetyczną,po to aby wstrząsnąć widzem….Niech zobaczy jak ukraińska czerń mordowała polaków(vide film „Wołyń”)….I po co zastanawiać się nad fabułą ?…Pan Dębski powinien to zrozumieć jako członek rodziny,która cudem przetrwała mordy w Kisielinie….to wystarczy za komentarz do wypowiedzi.
Trudno doprawdy zrozumieć krytykę pomnika właśnie przez tego człowieka. Zwyrodniali oprawcy, kaci i bandyci ukraińscy w jednym raczej nie dbali o wrażenia artystyczne mordując bestialsko Polaków. Skąd więc taka (fałszywa?) troska o „grzeczną” wymowę pomnika, nawet biorąc pod uwagę duszę artysty, z gruntu specyficzną?? Monument ostro rysuje tragedię Polskich Kresów ,ale czy nie o to właśnie chodzi? Moim zdaniem tak-ma wstrząsnąć, pobudzić ludzkie sumienia i trwałą pamięć o dzikim, potwornym ludobójstwie (mogącym się jednak zawsze powtórzyć).
Dla mnie ważniejsze od formy artystycznej jest siła przekazu.A ten pomnik taką siłę ma.Reakcja banderowców i rodzimych banderofilii mnie nie interesuje.
@jaro7 Mnie również to wali (reakcja banderowców i rodzimych banderofili),chociaż Pana Dębskiego, do tych ostatnich nie zaliczam.
Reakcja Dębskiego jest tutaj zupełnie niepotrzebna. Forma artystyczna pomnika jest mniej ważna od jego przekazu, choć sam monument absolutnie nie należy do jakichś nieudanych. On ma za zadanie przypominać prawdę o tym, czego te zwyrodniałe ścierwa się dopuściły na dzieciach, kobietach, starcach, bezbronnych. „Nie epatuje okrucieństwem”, głosi, jak było i będzie przypominał ukrom o swych skundlonych „bohaterach”. Więcej takich pomników.
Ten pomnik to skandal… Czy ktoś z badaczy historii z okresu PRL, kiedykolwiek sprawdził jak wielu konfidentów pochodziło właśnie z Kresów…. Ci ludzie są bardzo niebezpieczni. Pielęgnują w sobie tragedię jaka dokonała się 70 lat i chcą ugrać dla siebie odszkodowania lub zwrot ziemi na Wołyniu… Wyszli z lepianek i krytych strzechą chałup, dostali na Zachodzie wielkie majątki z nowoczesnymi zabudowaniami a teraz prowadzeni przez Isakowicza Zaleskiego chcą jeszcze nachapać się kasiory…. Banda szowinistów i pazernych męt ze wschodu….
@2kbb To co napisałeś, pasuje jak ulał do twoich ziomali z operacji Wisła.Którzy faktycznie donoszenie mają we krwi.Najpierw donosili na Polaków ,później na Żydów ,a po akcji Wisła ,w wielkim gronie zasilili stalinowskie UB.Sława ukraini,marny prowokatorze.