Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Samorządy coraz częściej występują o zgodę na likwidację szkół i przedszkoli, a największą skalę tego procesu odnotowano na Mazowszu. W ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7–14 lat ma spaść o 19,5 proc., a do 2060 roku o około 30 proc.
W obecnym roku szkolnym w Polsce naukę zakończyło 4,9 mln uczniów, czyli o 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Spadek ten pokazuje skalę zmian demograficznych zachodzących w systemie oświaty.
W środę odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta Polski z nowym premierem Litwy - Mindaugasem Sinkevičiusem. Strony miały zapewnić się o sojuszniczej współpracy.
„Litwa postrzega Polskę jako niezastąpionego sojusznika, strategicznego partnera i sąsiada, z którym łączą nas historyczne więzi” - napisano w oświadczeniu szefa litewskiego rządu, które zostało zacytowane przez portal TVP Wilno. Sinkevičius miał zapewnić Nawrockiego, że traktuje Polskę jako priorytetowego partnera swojego państwa. Litewski premier powołał się nawet na słowa Świętego Jana Pawła II.
„Wspólne wyzwania zobowiązują nas do współpracy na rzecz bezpieczeństwa i dobrobytu regionu, a wspólna historia przypomina, że jest to nie tylko możliwe, ale powinno być naszym celem. Umacnianie strategicznego partnerstwa z Polską jest jednym z najważniejszych zadań, jakie wyznaczył sobie mój rząd” - głosi oświadczenie premiera Litwy.
Od 23 lipca statki nie wpływają do ukraińskich portów nad Morzem Czarnym z powodu zagrożenia rosyjskimi atakami. Ukraiński minister polityki rolnej Taras Wysocki podkreśla, że decyzję podjęli sami armatorzy, a państwo nie wprowadziło ograniczeń. (więcej…)
Rząd planuje ograniczyć maksymalne wynagrodzenia lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że po wprowadzeniu proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia stawki 240 zł brutto za godzinę lekarz będzie mógł zarobić najwyżej 76,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Osiągnięcie tej kwoty wymagałoby przepracowania czasu odpowiadającego dwóm pełnym etatom. Według premiera maksymalne wynagrodzenie będzie równe szesnastokrotności płacy minimalnej.
Rosyjski okręt wojenny, mimo obserwacji ze strony brytyjskiej marynarki wojennej przeprowadził ćwiczenia i to strzeleckie u wylotu Kanału La Manche.
Okręt Nieustraszymyj przeprowadził swoje ćwiczenia na Morzu Północnym, znajdując się około 70 kilometrów od ważnego brytyjskiego portu Plymouth, położonego na południowym-zachodzie wyspy. Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że brytyjskie okręty wojenne nadal „uważnie monitorują działania” rosyjskiej fregaty. Według wtorkowej informacji BBC, francuski samolot wojskowy również śledził rosyjską jednostkę, nawiązał z nią kontakt radiowy i zażądał wyjaśnienia zamiarów rosyjskiej załogi
Źródła BBC podały, że Nieustraszymyj ostrzegł brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne o zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Rosyjski okręt zażądał, aby HMS Tyne wycofał się na bezpieczną odległość, co też uczynił. Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji odbyły się na wodach międzynarodowych i trwały 30 minut.
Stołeczni policjanci zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał rzucić plecak na tory metra na stacji Centrum. Incydent doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na części linii M1 i ewakuacji kilkuset osób. (więcej…)
czyżby gronkowiec chciał znów zaakcentować swoje macki, jak przy okazji niepłacenia nakładanych grzywien?
ja tu (jeszcze) rządzę…
W sumie zginęło około 20 tysięcy żołnierzy AK i Armii Berlinga oraz od 150 do 180 tysięcy cywilów, wobec mniej niż 2 tysięcy zabitych Niemców. Stąd łatwo wyliczyć, że stosunek poległych wojskowych polskich i niemieckich kształtował się jak 11:1. A jeżeli uwzględnimy w tym wyliczeniu jeszcze ofiary poniesione przez ludność cywilną, to okaże się, że za każdego zabitego w powstaniu Niemca śmierć poniosło od 75 do 90 Polaków. Zadajmy zatem pytanie, czy sprawców tej katastrofy narodowej słuszniej by było postawić przed sądem, czy czynić z nich bohaterów narodowych i stawiać pomniki?
To zakłamywanie historii, polegające na stawianiu ich za wzór dla nowych pokoleń, wznoszenie pomników, przywoływanie ich nazwisk i ?zasług? przy nazewnictwie ulic (praktycznie w każdym większym mieście), szkół i drużyn harcerskich, może mieć zgubne skutki dla rozwoju życia publicznego i tworzenie wzorców wychowawczych we współczesnej Polsce. Należy dziś powiedzieć prawdę, że jedną z poważnych przesłanek prowadzących do kapitulacji powstania było to, że ludność zaczęła się burzyć. Zaczęła tego żądać. Trudno chyba jej się dziwić, że po dwóch miesiącach gehenny, nazwanej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego zwolenników i usłużnych twórców zakłamanego Muzeum Powstania Warszawskiego ?dniami odzyskanej wolności?, musiało do tego dojść.
Powstanie, dziś to wiemy z wielorakich dokumentów i ocen, najczęściej nie polskich, można było poddać po pierwszym tygodniu, przed poniesieniem tych straszliwych strat, a także w sierpniu i na początku września, kiedy wiadomo już było, że premier Mikołajczyk nic nie załatwił ze Stalinem, i że pomoc sowiecka przy tej ?niezłomnej? postawie jego rządu nie nastąpi. Zwlekanie z decyzją o kapitulacji obciąża stronę polską, gdyż Niemcy szukali porozumienia i zakończenia powstania. Ich dowódca generał von dem Bach-Zelewski powiedział po kapitulacji powstania, że mógł wybić wszystkich mieszkańców Warszawy przy pomocy artylerii i lotnictwa. Ale nie chciał tego robić. Stąd wniosek, że z taką dumą dziś wypowiadane przez apologetów powstania, na czele z jednym z dzisiejszych moralnych autorytetów Władysławem Bartoszewskim, oceny, że powinniśmy chlubić się tym, że przetrwało ono 63 dni, jest wielkim nonsensem i zakłamaniem. Powiedzmy wreszcie prawdę: powstanie warszawskie już po pierwszych 5?6 dniach, przy braku ofensywy sowieckiej, straciło swój sens, gdyż na tyle było zaplanowane. Reszty miała dokonać Armia Czerwona. W oflagowanym biało-czerwonymi symbolami mieście, w chorej wyobraźni rządu emigracyjnego i dowództwa AK, u ich przedstawiciela w Warszawie miał zameldować się radziecki dowódca marszałek Konstanty Rokossowski i prowadzić pertraktacje o dalszych działaniach tej armii i jej poruszaniu się przez Polskę na Berlin. To akurat, przy zerwanych stosunkach dyplomatycznych, nie było w zamiarach żadnego z uczestników konferencji w Teheranie. [email protected]
@zbigniew2707 – zgoda, ale na każdym kroku należy pamiętać o heroicznej walce powstańców. Organizatorzy natomiast otarli się o zdradę stnau, bo dla zaspokojenia własnych próżnych ambicji nie liczyli się ze zdradą tzw. „aliantów” i przebiegłością sowieckich bandziorów ze Stalinem na czele. Wystawili najbardziej ideowych żołnierzy i bezbronnych mieszkańców na niespotykaną rzeź.