Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
Według najnowszego sondażu INSA dla „Bilda” AfD umacnia się na pierwszym miejscu w Niemczech i ma już 8 punktów przewagi nad CDU/CSU. Na większość parlamentarną mogłyby obecnie liczyć tylko dwa układy: koalicja CDU/CSU, SPD i Zielonych albo sojusz CDU/CSU z AfD. (more…)
Minister obrony Japonii, Shinjiro Koizumi stwierdził, że jego państwo potrzebuje debaty na temat broni jądrowej, wskazując na niektóre kraje europejskie, poszukujące wzmocnienia odstraszania na tym szczeblu strategicznym.
Japonia „nie może uniknąć poruszenia” tej kwestii, powiedział Shinjiro Koizumi w programie internetowym, jak podała, za Kyodo News, agencja informacyjna Anadolu. Zauważając, że japońskie środowisko bezpieczeństwa stało się „surowsze”, argumentował, że Tokio musi zmienić sytuację, w której niektóre tematy są uznawane za niedopuszczalne w debacie publicznej.
Koizumi przytoczył dążenia Francji i Finlandii do wzmocnienia odstraszania nuklearnego. Fiński parlament w czerwcu zatwierdził ustawę, która zezwala na dyslokację broni jądrowej w jego państwie, a prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w marcu, że jego kraj zwiększy liczbę głowic jądrowych, przypomniała w niedzielę turecka agencja informacyjna.
Irak i Syria podpisały memorandum o współpracy w sprawie odbudowy rurociągu biegnącego z irackich złóż ropy naftowej do syryjskiego wybrzeża Morza Śródziemnego.
Memorandum podpisali podczas spotkania Rady Biznesu USA i Iraku w Waszyngtonie Basim Abd al-Karim Nasr, prezes Basra Oil Company, w imieniu Iraku, oraz Jusef Kablawi, prezes Syrian Petroleum Company, w imieniu władz Syrii. Sekretarz Energii USA Chris Wright asystował przy podpisaniu umowy, jak podał portal Middle East Eye.
Rurociąg powstał jeszcze w 1952 roku jako sposób na eksport surowca ze złoża koło Kirkuku na północy Iraku. Jego pierwotna przepustowość wynosiła około 300 tys. baryłek dziennie, w czasach gdy monarchia iracka współpracowała ściśle z Wielką Brytanią i USA. Już za rządów Saddam Husajna rurociąg został zamknięty po wybuchu wojny z Iranem, ponieważ Syria pod władzą Hafiza al-Asada opowiedziała się po stronie Teheranu.
W połowie lipca 2026 roku marynarze coraz częściej odmawiają udziału w rejsach przez cieśninę Ormuz.
Rosnące zagrożenie dla statków handlowych sprawia, że przedsiębiorstwa żeglugowe mają problemy z utrzymaniem ruchu na jednej z najważniejszych tras transportowych świata.
Według „The Wall Street Journal” załogi nie chcą wpływać w rejon walk nawet pomimo oferowanych dodatków za pracę w strefie zagrożenia. Od początku wojny w Zatoce Perskiej zginęło co najmniej 17 marynarzy. Ruch przez cieśninę, który przed wybuchem konfliktu wynosił średnio około 130 jednostek dziennie, w niektóre dni spadał do zaledwie ośmiu statków.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
Zamiast narodowej kwarantanny pis zaproponował narodowe wymieranie … co tam życie Polaków koryto jest najważniejsze … oni są gorsi niż po nawet po by takiego świństwa nie miała tupetu zrobić
Wzrost umieralności spowodowało nie tyle przeciążenie służby zdrowia, ile niewłaściwe ukierunkowanie tejże służby w dobie pandemii. Polikwidowano szpitale wieloimienne i ukierunkowano je tylko na walkę z sars-cov19. A ludzie chorzy na nowotwory, serca i inne griźne choroby zostali odprawieni z kwitkiem i pozostawieni samym sobie. Moja matka miała wykrytego złośliwego raka płuc w bardzo wczesnym stadium (zmianę wykryto w zasadzie tylko dociekliwości znakomitej pani doktor, no i tego, że zmiana spowodowała stan zapalny w płucach, który dał szybko objawy. Jeszcze wiosną tego roku chirurdzy w szpitalu chorób płuc w Tuszynie przeprowadzili udaną operację (mimo, że spirometria nie była najlepsza). Moja matka -widzę- miała ogromne szczęście, bo teraz wspomniany szpital został ukierunkowany na walkę z covid i odprawia pacjentów z kwitkiem (dowiedziałem się o tym z programu Uwaga TVN). W tym miesiącu mama powinna mieć przeprowadzoną tomografię kontrolną. Na chwilę obecną nie jest to możliwe, szpital kompletnie nie przyjmuje pacjentów z innymi chorobami, niż covid i dotyczy to zarówno diagnostyki, jak i leczenia. I dotyczy to wszystkich szpitali w Polsce, nie tylko tego w Tuszynie. Ludzie z ciężkimi chorobami, innymi, niż covid nie mogą czekać. Nie dość, że i tak na leczenie czeka się miesiącami, teraz nawet nie mają na co czekać, bo w ogóle nie są przyjmowani. Mogą czekać co najwyżej na śmierć. Za taki stan odpowiada obecny rząd i to ten rząd ma na sumieniu tych ludzi którzy odeszli i odejdą. W dużej części winę ponoszą także wszyscy poprzedni rządzący, którzy przez 30 lat nie potrafili (lub nie chcieli) doprowadzić służby zdrowia do stanu prawidłowego funkcjonowania. Teraz w dobie pandemii mści się to na nas wszystkich podwójnie. Tyle tylko, że jak zwykle nie płacą za to rządzący, tylko zwykli Bogu ducha winni ludzie.