Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
MSZ Białorusi przekazało polskiej stronie informacje o rzekomo przygotowywanym zamachu terrorystycznym na terytorium Polski. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zapewnił, że polskie służby nie bagatelizują żadnych sygnałów o zagrożeniach. (więcej…)
Nova Post, należąca do ukraińskiej grupy logistycznej Nova, nawiązała współpracę z Orlen Paczką. Dzięki umowie firma uzyska dostęp do kolejnych 15 tys. punktów odbioru i nadania przesyłek w Polsce. (więcej…)
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow oświadczył, że nie przyjmie żadnej innej funkcji poza stanowiskiem szefa resortu obrony. Według niego tylko prezydent, minister obrony i głównodowodzący realnie wpływają dziś na przebieg wojny. (więcej…)
Policja zatrzymała obywatela Ukrainy odpowiedzialnego za rozbój na pracowniku firmy w gminie Kórnik. Przy mężczyźnie znaleziono pistolet hukowy, nóż oraz narkotyki. Sąd zastosował tymczasowy areszt, a podejrzanemu grozi wieloletnie więzienie.
14 lipca około godz. 3:00 w jednej z firm w gminie Kórnik w Wielkopolsce zamaskowany mężczyzna wszedł do pomieszczenia ochrony, zagroził pracownikowi przedmiotem przypominającym pistolet oraz nożem, a następnie go skrępował.
Policjanci z Kórnika i Poznania zatrzymali 42-letniego obywatela Ukrainy, który dokonał brutalnego rozboju na terenie firmy w gminie Kórnik.https://t.co/YT1BB4kzOA pic.twitter.com/RGiMJBV5hv
Samorządy coraz częściej występują o zgodę na likwidację szkół i przedszkoli, a największą skalę tego procesu odnotowano na Mazowszu. W ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7–14 lat ma spaść o 19,5 proc., a do 2060 roku o około 30 proc.
W obecnym roku szkolnym w Polsce naukę zakończyło 4,9 mln uczniów, czyli o 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Spadek ten pokazuje skalę zmian demograficznych zachodzących w systemie oświaty.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
To po co Polacy ich łapią? Przewieźć ich na granicę z Niemcami i życzyć im szerokiej drogi.
dobrze, że im się tu nie podoba – oby jak najdłużej… pakować na statki – czy to latające czy pływające – i odsyłać do Afryki czy Azji
Mnie też cieszy, że Polska nie ma opinii punktu wartego bycia miejscem docelowym. Taka opinia w krajach startu tych nielegalnych emigrantów w połączeniu z kolejną o surowym prawie imigracyjnym chroni nas przed tym, co doświadczają w Skandynawii, RFN, UK.
Władze państw europejskich są już zwykle tak „dobrane”, by nie służyć narodowi, a jedynie tym … którzy dobierają sobie funkcjonariuszy do własnych celów.
Na niższych poziomach roboczych owocuje jeszcze nastawienie narodowe do porządku, sumiennej pracy i szacunku wobec władzy państwowej. To daje atut lepszego życia w państwach Zachodu i Północy Europy. Choć właśnie przez ten „atut” są bardziej podatni na wspólną wiarę w ideologię pasożytującą i niczym robal zżerany od środka przez larwy pasożyta, pracują już tylko po to, aby sprowadzane im kolorowe multi-kulti mogło wygodnie mieszkać, miało z czego brać zasiłki i mogło szykować się do swojego dżichadu.
Polskim atutem jest właśnie … niedobra opinia wśród zalewu imigrantów. Na zdrowie nam wychodzi ta niedobra opinia. Drugim naszym atutem jest brak wiernopoddańczego respektu dla władzy państwowej. Tak jak niegdyś były to obce władze, nastawione działaniem na realizację obcych interesów. Tak i dziś – na szczęście – miliony Polaków dostrzegają obcych, polskojęzycznych funkcjonariuszy, którzy działają w imię obcych celów. Sam fakt, pozostawania w opozycji do obcych funkcjonariuszy u władzy naszego państwa, nie jest konstruktywny. Jednak na nic lepszego się nie zdobędziemy. Zbyt silne są powiązania, by z nimi walczyć otwarcie. Często wystarczy, gdy będziemy krytycznie obserwować karły u władz z obcego nadania.
Człowieki natowskie rozwaliły Irak, Syrię i Libię by teraz radzić sobie z falami uchodźców. Niech mi ktoś powie, że NATO nie jest organizacją na wskroś satanistyczną.