Radosław Pyffel, prezes Centrum Studiów Polska-Azja skomentował wizytę chińskiego prezydenta w Czechach.

Wizyta prezydenta Xi Jinpinga rozpoczęła się w poniedziałek 28 marca i potrwa do 30 marca. Stamtąd uda się do USA.

Zdaniem Radosława Pyffela, prezesa Centrum Studiów Polska-Azja, wizyta Xi w Czechach ma dla Polski bardzo istotne znaczenie. „Czechy maja bowiem w relacjach z Chinami podobne plany, oczekiwania i podobne wyzwania”stwierdził. Jego zdaniem, wizyta ta swoim scenariuszem przypomina podobne wizyty jakie miały miejsce w Polsce. Zaznacza, że zarówno w czeskich, jak i chińskich mediach dużo pisze się o wizycie, jednak jak na razie nie ma tam wielu „konkretów”.

„Podobno ma zapaść decyzja o centrum logistycznym (łączącym trzy morza) w Czechach, parku przemysłowym i strategicznym partnerstwie Czechy-Chiny”– pisze Pyffel. Wskazuje przy tym, że ze strategicznego partnerstwa czasem niewiele wynika. „Zdaje się takiego dokumentu nie podpisały Białoruś i Węgry, a tam akurat w relacjach z Chinami dzieje się bardzo dużo”– zaznacza dodając, że w 2011 roku takie porozumienie podpisała Polska, a od tego czasu prawie nic konkretnego się nie wydarzyło.

Pyffel stwierdził, że niezależnie od tego wszystkiego, „Polska prawdopodobnie przestanie być jedynym strategicznym partnerem Chin w regionie”. Dodał, że okres ten trwał od grudnia 2011 do końca marca tego roku. Jego zdaniem nie można jednak zrażać się tym, co w kwestii relacji z Chinami robią Ukraińcy, Czesi czy Węgrzy:

„Polska i Chiny musza wypracować własny model korzystny dla obu stron. Podpisywanie kolejnych dokumentów, tworzenie grup roboczych pokazało, że nie tędy droga. Trzeba dalej, choćby przez następne 15 lat poszukiwać korzystnych dla obu stron projektów. Pośpiech jest złym doradcą. Polska przede wszystkim musi mieć dobrą ofertę dla Chin. To jest cały czas do zrobienia. Podpisanie kolejnych memorandów niewiele zmieni”.

Przypomina przy tym, że Skoda sprzedała w Chinach 1,5 mln pojazdów. „Skoda oczywiście w 100 procentach należy do Volkswagena, ale jej trzy zakłady mieszczą się w Czechach i co ważne marka ta kojarzy sie w Chinach z Czechami. Polska nie posiada takich marek nawet przejętych przez zachodnioeuropejskie firmy) i niestety nie jest w Chinach kojarzona”– pisze ekspert.

Pyffel napisał również, że wejście Chin do Europy Środkowej odbywa się „z dala od polskiego głównego nurtu”, lecz jego kształt jest nadal zagadkowy. Wskazuje, że proces ten obecnie przyśpiesza. Zachęca przy tym do śledzenia i obserwowania sytuacji.

Polska-azja.pl/ Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. scorpio
    scorpio :

    Widac jak na dloni ze obecne polskie wladze wchodza a odbyt USA i Brukseli i nadal sa wasalem. Do tego dochodzi chorobliwa rusofobia ze najwiekszym wrogiem jest Rosja oraz wspomaganie banderowskiej Upadliy. Chiny sa w dobrym partnerstwie gospodarczym i politycznym z Rosja. Dlatego uwazam ze Polska przez swoje wasalstwo Zachodu, rusofobie i popieranie Upadliny bardzo duzo straci na przyszlych chinskich inwestycjach ktore beda plynac do Czech, Wegier i Slowacji a tylko ochlapy zostana dla Polski. Niech tak dalej PIS prowadzi taka polityke zagraniczna az zostana tak samo znienawidzieni jak rzad PO-PSL.