Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Intensyfikacja bombardowań oraz nowa operacja sięgająca na północ dalej niż wszystkie ataki lądowe od 2000 roku wywołują ucieczkę z południowego, zamieszkanego przez szyitów przedmieścia libańskiej stolicy.
O ucieczce dużej liczby mieszkańców tego przedmieścia - Dahiji donosi w poniedziałek Al Jazeera. Ma to związek z zapowiedzią izraelskich bombardowań tego osiedla, zamieszkanego przez szyitów, popierających Hezbollah. Około godziny 8 czasu warszawskiego premier Izraela i minister obrony Izraela "wydali wspólne oświadczenie, w którym wydali rozkaz izraelskiej armii zaatakowania południowych przedmieść Bejrutu. Natychmiast po tym ludzie zaczęli pakować, co tylko mogli, i uciekać z tych dzielnic” - przekazał bejrucka korespondentka Al Jazeery.
Korespondentka nakreśliła obraz kryzysu humanitarnego, ponieważ dla uchodźców „nie ma już zbyt wielu miejsc". Jak stwierdziła - "rządowe schrony są już pełne, a wiele osób pozostanie w samochodach, czekając na rozwój sytuacji”.
W środę poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Moskal zapowiedział interwencję poselską po ataku na mieszkańca Lublina, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę w jednym z lokali w centrum miasta. Według Komendy Miejskiej Policji w Lublinie 41-letni obywatel Zimbabwe zaatakował szklanką 40-letniego lublinianina i usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu w warunkach występku o charakterze chuligańskim.
Poseł Konfederacji Michał Wawer zwrócił się do ministra nauki o kontrolę Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych po doniesieniach, że z uczelnią miał być związany cudzoziemiec, który chodził nago po moście w Toruniu. Polityk chce sprawdzenia m.in. zasad rekrutacji studentów spoza UE, jakości kształcenia i poziomu kadry dydaktycznej.
Poseł Konfederacji Michał Wawer poinformował we wtorek na platformie X, że zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o przeprowadzenie kontroli Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych. Wniosek ma związek z medialnymi doniesieniami, według których zagraniczny student powiązany z głośnym incydentem na toruńskim moście miał studiować właśnie na tej uczelni.
Donald Trump chce uzależnić zawarcie trwałego porozumienia z Iranem od rozszerzenia Porozumień Abrahamowych o kolejne państwa Bliskiego Wschodu — podaje „The Wall Street Journal”. Prezydent USA oczekuje, że państwa arabskie, a także Turcja i Pakistan, uznają Izrael i nawiążą z nim relacje dyplomatyczne.
Według niedzielnego artykułu „The Wall Street Journal” Donald Trump chce wykorzystać rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu z Iranem do poszerzenia Porozumień Abrahamowych. Chodzi o układy normalizacyjne zawarte w 2020 roku, w czasie pierwszej kadencji Trumpa. Dzięki nim Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Sudan i Maroko uznały Izrael oraz nawiązały z nim stosunki dyplomatyczne.
W środę w Petersburgu rozpoczyna się Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, określane jako rosyjski odpowiednik Davos. Według Reutersa w wydarzeniu wezmą udział także Amerykanie, w tym przedstawiciel oficjalnej delegacji USA Rodney Mims Cook Jr., a także osoby kojarzone z amerykańską prawicą.
Irańskie media podały, że wymiana wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem została przerwana kilka dni temu. Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane. Spór dotyczy przyszłości rozejmu, programu nuklearnego Iranu, sankcji oraz izraelskich nalotów w Libanie.
Na początku czerwca, na tle kruchego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, irańskie media poinformowały o przerwaniu wymiany wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem. Korespondencja miała dotyczyć warunków ewentualnego porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale strona amerykańska utrzymuje, że negocjacje nie zostały zerwane. Informacje w tej sprawie podały irańska agencja Fars, Reuters i Interia.
Według irańskiej agencji Fars wymiana wiadomości między Iranem a USA została zawieszona kilka dni temu. Agencja, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podała, że rozmowy dotyczyły możliwego porozumienia, które miałoby zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.
Historia izraelskich dronów w Gruzji to powinien być znak ostrzegawczy dla polskiej armii .
Generalicja w naszej biurokracji wojskowej czuje się jak święte krowy ,chyba nie bierze pod uwagę ,że można kogoś po prostu zdegradować.
tagore
Ma Pan obsesję związaną z jednym możliwym rozwojem wypadków, w dodatku mało prawdopodobnym. PODSTAWOWYM kryterium krytyki tego zakupu powinien być fakt, że w czasach nowożytnych państwa pozbawione własnego zaplecza przemysłowego przeważnie nie wygrywały wojen. Polska jest zbyt dużym krajem aby zaniechać tego typu produkcji. Generalicja w polskiej armii wychodzi ze SŁUSZNEGO zalożenia, że działając na korzyść Izraela, USA, Zachodu, a na szkodę Polski NIGDY nie będzie zagrożona. Nawet koncesjonowani “patrioci” ich nie skrytykują. Przypomina mi sie żydowskie forum IV RP z ich atakowaniem każdego krytyka zakupu F16 bez offsetu. Oni pietnowali….”antyamerykanizm”. Teraz też będzie podobnie. “Nie krytykuj współpracy z Izraelem, bo Putin na tym skorzysta!” Żydzi traktują Polaków jak DEBILI i chyba słusznie.
Najpierw kupowaliśmy drogie badziewie od Jankesów, a teraz polecą grube miliardy na sprzęt od Żydów. A za kilka lat Platfusy będą się chwalić, ile wydali na obronność.
nie ma dnia abyśmy nie byli świadkami zdrady państwa – a zdrada rzecz parchów liczy się podwójnie. Penie parchy – jak to mają w zwyczaju od setek lat (proponuję przeczytać książkę Mariana Miszalskiego – Żydowskie lobby polityczne w Polsce – jaki to był i jest pasożyt) – dały łapówkę. Naród Polski, którego żydy dymały i dymają od wieków, choć Polacy zapewnili im przetrwanie, gdy Narody Ziemi słusznie tępiły to plemię – zapłaci wielokrotną wartość tych fruwajek, które będzie można w każdej chwili wyłączyć z tel awiwu
pani premiera nie ma głowy do takich spraw , zresztą spieszy się na pociąg
“Według MON polskim producentom brakuje doświadczenia i technologii. ” — a jak wg. zdrajców z MON polscy producenci mają uzyskać doświadczenie i technologie skoro MON woli kupić gotowce bez licencji, a nawet offsetu?
…pewnie polski producent powinien wziąć kredyt w niemieckim banku (wątpliwe) na niski procent (bardzo wątpliwe), za to opracować drona, a potem mieć nadzieję, że następny przetarg w Polsce wygra i da radę z zamówienia spłacić kredyt. Tutaj mała wskazówka: zwykle nie kupuje się broni z kraju, którego własny MON tej broni nie kupił. Zatem jeśli POLSKOJĘZYCZNY MON wymaga doświadczenia, to jakbt tego tamtego…stawia niewykonywalne zadanie.
Mam nadzieje że następny rząd ukruci tych zdrajców aparatczyków którzy przez osiem lat zalęgli się w resorcie
Jsesli to bedzie rzad PISu, lub Kukiza to obawiam sie, ze zadna z najwazniejszych dla Polski kwesti nie zostanie ruszona. Dopoki naród jest oglupialy walka PIS z PO, albo jeszcze ta kukla Kukizem, to nie wyglada to optymistycznie.