Gwarancji polskiej firmie nie chciał udzielić żaden komercyjny bank, dopiero dosyć późno udało się uzyskać je od Banku Gospodarstwa Krajowego.

Medcom powstała niecałe trzydzieści lat temu, obecnie zatrudnia 230 osób i notuje około 60 mln euro przychodu rocznie. Jest producentem urządzeń energoelektronicznych stosowanych w transporcie, w instalacjach przemysłowych i energetyce. Ponad jedną trzecia przychodów firmy stanowi eksport. Jak stwierdził wiceprezes Piotr Wroński: Specjalizujemy się w trudnych rynkach.



Po zniesieniu sancji związanych z porozumieniem nuklearnym z Iranem przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone, firmy z tego regionu mogły rozpocząć sprzedaż swoich towarów do Iranu. Nie dotyczyło to jednak każdego towaru, ponieważ Unia wciąż trzyma w mocy sanckje za łamanie przez ten kraj praw człowieka. I chciaż sankcje związane z programem nuklearnym Iranu zostały zniesione ponad rok temu, przedsiębuorstwo nie mogło uzyskać w polskich bankach komercyjnych gwarancji, niezbędne do realizacji zamówienia.

CZYTAJ TAKŻE:
Media: USA nałożą sankcje na Iran

Wiceprezes Medcomu stwierdził: Rozmawialiśmy na ten temat nawet z komercyjnym bankiem chińskim, ale usłyszeliśmy, że póki podlegają pod europejski nadzór, to na gwarancje nie ma szans.Ostatecznie gwarancje zostały udzielone przez pańśtwowy Bank Gospodarstwa Krajowego. Wicepremier Morawiecki wskazał to jako przykład dobrego wspierania eksportu przez państwo. Zaznaczył: Jestem przekonany, że to dopiero początek naszej eksportowej epopei.

Morawieckie stwierdził, że będzie obecny na otwarciu biura handlowego w Teheranie, mającego pomagać polskim firmom działającym na tamtym rynku. Wicepremier zaznaczył: Więksi i silniejsi o nas są tam obecni od lat, nawet mimo sankcji. My stawiamy tam dopiero pierwsze kroki.Napędy Medcomu znajdą się w pociągach produkowanych dla Isfahanu przez Chińczyków. Najpierw powstanie ich siedem, jednak umowa z Irańczykami zawiera możliwość zamówienia do 30 składów. Medcom nie podał wartości kontraktu.

kresy.pl / money.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz