Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec nawozy warte ponad 600 mln zł. Związkowcy z Grupy Azoty twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni tymi danymi, i sugerują, że część importu może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec 381,6 tys. ton nawozów o wartości 151,9 mln euro, czyli ponad 600 mln zł – przekazała w piątek NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty Puławy. Było to pod względem wartości ponad dwa razy więcej niż import z Rosji. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni przedstawionymi danymi i nie potrafili wyjaśnić przewagi niemieckich producentów.
Dane dotyczące importu nawozów zostały przedstawione 23 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej w Centrum Dialogu. Jednym z głównych tematów spotkania była propozycja powołania osobnego zespołu roboczego, określanego przez związkowców jako „podstolik”, poświęconego sytuacji Grupy Azoty.
Ukraińska grupa e-commerce Rozetka otrzymała 25 mln euro długoterminowego kredytu od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Część finansowania ma wesprzeć działalność i dalszy rozwój firmy w Polsce. Komentatorzy ostrzegają, że wspierana przez europejskie instytucje ekspansja może zagrozić polskim przedsiębiorcom.
Jak podał w maju „Kyiv Post”, EBOR zatwierdził finansowanie dla grupy Rozetka, jednego z największych ukraińskich podmiotów działających w handlu internetowym. Kredyt ma zapewnić firmie kapitał obrotowy oraz umożliwić inwestycje na Ukrainie i w Polsce. W piątek na sprawę zwróciła uwagę dziennikarka Aleksandra Fedorska.
Finansowanie zostało podzielone na dwie części. 20 mln euro przewidziano dla ukraińskiej spółki Rozetka.UA, natomiast 5 mln euro ma otrzymać działająca w Polsce Rozetka EU. Z całej kwoty 10 mln euro przeznaczono na bieżące potrzeby operacyjne grupy, a pozostałe 15 mln euro może zostać wykorzystane na zwiększenie płynności oraz inwestycje kapitałowe w obu państwach.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha pozytywnie ocenił wezwanie prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa do zamrożenia działań wojennych. Ukraiński dyplomata stwierdził, że Moskwa musi znaleźć się pod większą presją, zanim zaakceptuje propozycje pokojowe.
W niedzielę minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha odniósł się w serwisie X do wystąpienia prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa podczas jego spotkania z Władimirem Putinem.
„Doceniamy to, że prezydent Kasym-Żomart Tokajew powiedział Putinowi, iż nadszedł czas, aby zakończyć wojnę. To realistyczne, wygłoszone w porę i mądre przesłanie. Ukraina zaproponowała zatrzymanie wojny wzdłuż obecnej linii frontu i przejście do dyplomacji, ale Kreml nadal odrzuca tę jasną drogę do pokoju. Rzecznik Putina odrzucił już także propozycję prezydenta Kazachstanu. Konkluzja jest taka: Moskwa musi odczuć większą presję, zanim zaakceptuje realistyczne propozycje pokojowe” – napisał Sybiha.
Prezydent Syrii Ahmed asz-Szara ujawnił, że jego obóz dąży do osiągnięcia porozumienia w sprawie bezpieczeństwa z Izraelem, w proces ten zaangażowanych jest kilka państw.
W wywiadzie dla Al Jazeery wyraził nadzieję na zawarcie z Izraelem umowy, która stałaby się wstępem dla trwałego pokoju z Izraelem. Jednocześnie twierdził jednak, że porozumienie takie nie może naruszać praw do Wzgórz Golan, okupowanych, a następnie jednostronnie anektowanych przez państwo syjonistyczne, jak podała w niedzielę katarsk telewizja.
Asz-Szara twierdził, że Syria pod jego władzą unika jakichkolwiek starć z Izraelem. Zarazem podkreślił, że nie zamierza zbrojnie interweniować w Libanie, do czego zachęca go publicznie preyzdent USA Donald Trump. Poparł jednak libańskiego prezydenta Josepha Aouna i premiera Nawafa Salama, którzy próbują, wpisując się w linię polityczną USA, również zawrzeć jakiś układ z Izraelem i doprowadzić do rozbrojenia Hezbollahu opierającego się państwu syjonistycznemu.
Polski Fundusz Rozwoju może zostać trzecim partnerem Orlenu i Synthosu przy budowie małych reaktorów jądrowych – podała w poniedziałek „Rzeczpospolita”. Zaangażowanie państwowego funduszu miałoby pomóc w zakończeniu przedłużających się rozmów dotyczących przede wszystkim elektrowni planowanej we Włocławku. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Negocjacje między Orlenem a Synthosem koncentrują się obecnie na dokładnym podziale kompetencji i odpowiedzialności przy realizacji inwestycji. Partnerzy muszą ustalić między innymi, kto będzie formalnym inwestorem i przyszłym posiadaczem licencji, kto przejmie odpowiedzialność za bezpieczeństwo jądrowe oraz kto będzie kontrolował kwestie techniczne, harmonogram i budżet przedsięwzięcia.
Według informacji dziennika rząd oczekuje możliwie szybkiego zakończenia rozmów. Władze chciałyby, aby przed przyszłorocznymi wyborami widoczne były postępy nie tylko przy dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, lecz także przy projektach SMR we Włocławku i Stawach Monowskich koło Oświęcimia.
Prokuratura Krajowa poinformowała o sporządzeniu wniosku o tymczasowe aresztowanie i ekstradycję Zbigniewa Ziobry ze Stanów Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości ma usłyszeć zarzuty dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. (więcej…)
powiesić zarówno islamistę jak i sędziego. A historia tej dziewki niech będzie przestrogą by się nie puszczać z ciapatymi, żydostwem i murzynami.
„powiesić” Istnieje jeszcze taka kara w polskich sądach? Raczej nie, więc do kogo jest skierowane to wezwanie. Bez uregulowania błędów ukazujących się w kontekście społecznym sytuacji tej kobiety, takie wydarzenia będą się powtarzać. Kontekst społeczny to jest sytuacja młodych kobiet w rodzinie i pracy. Czy szanujemy kobiety, które stają się matkami, przez co są najwyższą wartością społeczną? Nie. Dopóki młode kobiety będą zmuszone szukać pracy w Irlandii, dopóki młode kobiety nie będą prawidłowo edukowane na kobiety (a nie na chamskich „półchłopków”), a zatem na przyszłe matki, które zawsze potrzebują dobrych więzi z własną rodziną, dotąd problemy będą się powtarzać.
Takich przypadków, jak ta kobieta, sam znam kilka, wprawdzie ze słyszenia od dalszych znajomych, ale tych przypadków jest mnóstwo.
Więc powieszenie jednego sędziego nawet nie dotyka szerokiego problemu, a przede wszystkim jego przyczyn.
Akurat ustawa o zagrożeniu karą śmierci urzędników władzy, dałaby efekt odstraszania. Identycznie jak odstraszałaby od czynu zbrodniczego ustawa o karaniu morderców karą śmierci. Osobnym tematem byłoby kto stosowałoby tę ustawę wobec kogo. Bo w sytuacji przejęcia państwa przez obce siły, najpierw należałoby przywrócić władzę państwową narodowi. Aktualnie w Europie państwami rządzą obce narodom siły. W bardziej ogólnej filozoficznie perspektywie, rządzą siły wrogie Chrześcijaństwu, których celem jest właśnie zniszczenie Chrześcijaństwa. Temat jest zbyt odległy od przyziemnego życia zwykłych ludzi, by owi ludzie mogli zorientować się w tym realizowanym oszustwie. Tak jak niemądrej panience nie wytłumaczy się podstaw dobrego życia jakimiś ogólnymi ostrzeżeniami – „nie zadawaj się z takimi a takimi” – tak i naród bez głowy nie jest w stanie zorientować się w krętych ścieżkach oszustwa. Pewne sprawy są oczywiste z punktu widzenia interesu narodu i na forum kresy.pl ludzie mają zgodność co do tej oczywistości (a forum lewackie wprowadziłoby już tylko i wyłącznie jazgot do tej jedności poglądów). Dlatego musimy władzy patrzyć na ręce w tych oczywistych sprawach, bo realizacja tych oczywistości powie nam czy to są władze patriotyczne czy nowa odmiana oszustów udających patriotów.
Ja bym jeszcze dodał odnośnie poszanowania kobiety. Rozumiem, że nie są teraz wychowane w liberalnej formie: „moje ciało, co chcę – to robię, z kim chcę – z tym śpię” – taka społeczna legalizacja rozpusty i kurewstwa, ale… Co robią ze swej strony faceci? Wymienił Pan poszanowanie, do kobiety stawszy się matką, ale tu dziewczyna widocznie zawarła związek nie jeszcze będąc matką i w ogóle to nie jest istotne. Nasi chłopy też nie są wychowywane na przykłady moralności – chamstwo, taka sama rozpusta i kurewstwo. Wszystko to są liberalne cenności które wchłaniamy jak gąbki. Właśnie dla tego, takie naiwne kobiety, które marzą o księciu, palą się na arabach, którzy potrafią poczuć się kobiecie jedyną i niepowtarzalną, a potem bez wstydu i współczucia wykorzystać. I to będzie tak się dziać, do póki nie będziemy szanować nasze kobiety tak, jak się należy.
Wyrok karygodny, sędzia powinnien stracić dokumenty sędziowskie, naiwność kobiet przysłowiowa.
Toż to klasyka poprawnościowa w polskim sądownictwie.Gdyby ojcem dziecka był Polak,to z dużym prawdopodobieństwem orzeczenie polskiego sądu byłoby na korzyść matki.Ponieważ ojcem dziecka jest ciapaty muslim to poprawność sądownicza sprzyja ciapatemu.OK tylko dlaczego ten scyzor sam się odmyka?
Ostatnio wszystkie policje polskie: „jawne, tajne i dwupłciowe”, ruszyły wspólnym frontem w sprawie ojca, który … porwał syna. Policja zatrzymała już pięciu pomocników ojca. Prokurator stawia im zarzuty. Różne sędziny anty-rodzinne będą wkrótce wydawały wyroki tiurmy dla „porywaczy”. Za co?! Za to, że wbrew zasadom wtłoczonym ogłupionemu lewactwu – biały, nie-lewicowy ojciec śmiał „porwać” własne dziecko. A lewactwo jest zgodne w wydawaniu dziecka ojcu, jeśli ten ojciec jest politycznie poprawny (tzn. nie-białego koloru skóry).
Sądy trzymają przeważnie stronę rodaków. np. w niemieckim sądzie nie wygra się niemieckim małżonkiem. Ale Euroregion Polin jest wyjątkiem. Tutaj Polak jest NIKIM nawet w konfrontacji z ciapatym śmieciem.
DODATKOWE KOMENTARZE DOTYCZACE PRZYPADKU KATARZYNY MALIK – http://niezalezna.pl/73527-polski-sad-nakazal-polce-oddac-dziecko-islamiscie