Dyplomacja węgierska stara się zblokować objęciem kolejnym pakietem sankcji rurociągu “Przyjaźń”, z którego do środkowoeuropejskiego państwa napływa większość zużywanej przez nie ropy naftowej. Ale UE może ominąć ten sprzeciw.

Przebywający na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział o tym rosyjskiej agencji informacyjnej TASS. „Jeśli chodzi o sankcje, sprawa jest prosta, ponieważ nałożenie sankcji wymaga konsensusu, którego z pewnością nie będziemy częścią. Jednak jeśli chodzi o środki handlowe, wymagana jest większość kwalifikowana. Dlatego nie możemy ich zawetować, ale staramy się przekonać naszych europejskich kolegów, aby nie szkodzili tak bardzo naszym interesom” – powiedział szef węgierskiej dyplomacji.

Agencja Bloomberga podała wcześniej, powołując się na anonimowe źródła, że ​​Unia Europejska rozważa wprowadzenie ograniczeń na dostawy ropy naftowej z Rosji na Węgry i Słowację rurociągiem “Przyjaźń”. Według doniesień, plany te nie mają związku z nowym, 19. pakietem unijnych sankcji, który obejmie rosyjskie tankowce LNG i tankowce do przewozu ropy naftowej, zaliczane przez Komisję Europejską do tzw. “floty cieni”.

Jak na razie państwa członkowskie nie mogą osiągnąć porozumienia w sprawie 19. pakietu sankcji antyrosyjskich. Pierwotnie ich projekt Komisja Europejska miała przedstawić 17 września.

Prezydent Trump przekazal europejskim politykom, że kolejne sankcje wobec Rosji są możliwe tylko wtedy, gdy Unia Europejska obłoży wysokim cłem importowym Chiny i ewentualnie Indie, jak napisał tydzień temu “Financial Times”.  Z kolei “The New York Times” podkreślił kilka dni później, że Donald Trump poważnie traktuje swój warunek.

tass.ru/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności