Ryszard Czarnecki czuje niedosyt po wyborach

Wpływowy w Prawie i Sprawiedliwości deputowany Parlamentu Europejskiego, Ryszard Czarnecki ocenił wynik niedawnych wyborów parlamentarnych.

Czarnecki udzielił wywiadu portalowi Dorzeczy.pl. Zapytany o to czy jest zadowolony z wyborczego wyniku swojej partii, eurodeputowany odpowiedział – „Z zachowania większości tak, zwłaszcza że mieliśmy przeciwko sobie „ulicę i zagranicę”. Wierzyliśmy, że utrzymamy Senat i pragnęliśmy większej liczby mandatów. Ostatecznie jest ich mniej, bo więcej ugrupowań weszło do parlamentu. Także z wyniku wyborów jestem zadowolony, ale jednocześnie mam poczucie niedosytu”.

Czarnecki zadeklarował, że „naturalnym kandydatem” PiS na marszałka Senatu będzie Stanisław Karczewski, który pełnił tę funkcję w kończącej się kadencji. Odpowiadając na pytanie o to czy Mateusz Morawiecki pozostanie w fotelu premiera, Czarnecki powołał się na prezesa swojej partii – „Prezes Jarosław Kaczyński zapowiadał przed wyborami, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra, to kandydatem na premiera będzie Mateusz Morawiecki”.

Odniósł się także do wypowiedzi polityków partii satelickich PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, sugerujących zmianę na stanowisku szefa rządu. Czarnecki podkreślił, że zapowiadając pozostanie Morawieckiego w roli premiera „mówił w imieniu całego obozu” rządzącego. Pytany o skład rządu eurodeputowany uznał, iż „Jakieś zmiany na pewno będą, natomiast rdzeń będzie podobny”. Wstrzymał się jednak przed opisywaniem konkretnych ruchów kadrowych – „O personaliach w ogóle nie chcę rozmawiać”.

Czarnecki nie chciał się także wypowiadać na temat kolejnych ruchów rządu w polityce wewnętrznej. Natomiast na płaszczyźnie polityki zagranicznych zapowiadał walkę „o jak największy kawałek siedmioletniego budżetu Unii Europejski dla Polski na lata 2021–2027”.

Czytaj także: Wielka partia ludowa nie będzie większa

dorzeczy.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz