Premier Szkocji Nicola Sturgeon napisała w artykule dla portalu Politico o perspektywie niepodległości regionu należącego obecnie do Wielkiej Brytanii.

Artykuł autorstwa Sturgeon zatytułowany „Brexit zmienił grę o szkocką niepodległość” został opublikowany na portalu Politico 1 stycznia. Szkocka premier wspomina o kryzysie pandemicznym jako przypominającym „nam o naszym wspólnym człowieczeństwie”. Jak uznała – „Kiedy rozpoczniemy proces odbudowy naszych gospodarek i społeczeństw, ten sam zbiorowy duch będzie ważniejszy niż kiedykolwiek”. Uznała, że tymi, którzy dążą do opuszczenia Unii Europejskiej „kierują zupełnie inne wartości”.

Sturgeon zapewniła w swoim tekście, że „podstawowe wartości UE – godność ludzka, wolność, demokracja, równość, praworządność i poszanowanie praw człowieka – są wartościami Szkocji”. Uznała również, że unijny wspólny rynek przyniósł regionowi duże korzyści. Cieszyła się przy tym z imigracji 230 tys. obywateli innych państw Unii, którzy uczynili „ze Szkocji swój dom” i „Są częścią tego, kim jesteśmy, są naszymi przyjaciółmi i rodziną, i naprawdę chcemy, aby zostali”.

Sturgeon podkreśliła też przeszły wkład jej regionu w UE i zaznaczyła, że w perspektywie „Szkocja ma wiele do zaoferowania. Na przykład jeśli chodzi o klimat, mamy około jednej czwartej europejskiego potencjału morskiej energii wiatrowej i pływowej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Szkocka premier odwołała się do wyników referendum z 2016 r. przypominając, że mieszkańcy jej regionu opowiedzieli się w większość, inaczej niż mieszkańcy Anglii i Walii, za pozostaniem w UE. Krytykowała władze Wielkiej Brytanii za odrzucenie kompromisu polegającego na politycznym Brexicie, ale z pozostaniem w ramach unijnego wspólnego rynku.

„Mamy teraz do czynienia z twardym Brexitem wbrew naszej woli, w najgorszym możliwym momencie w środku pandemii i recesji gospodarczej.” – oceniła Sturgeon – „Nasi ludzie będą mniej bezpieczni, a ich prawo do pracy, nauki i życia w innych częściach Europy będzie ograniczone. Obejmuje to utratę programu Erasmus, w wyniku której ponad 2000 szkockich studentów, pracowników i osób uczących się korzysta z programu każdego roku.” Dlatego według niej – „nie jest zaskakujące, że stała większość ludzi w Szkocji opowiada się teraz za uzyskaniem niepodległości.”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szkocka polityka uważa, że „Idea niepodległości Szkocji nigdy nie dotyczyła separatyzmu. Zamiast tego chodzi o prawo ludzi do decydowania o formie rządów najlepiej odpowiadającej ich potrzebom”, uznając przy tym, iż opuszczenie UE to problem „dla internacjonalistów, witających z zadowoleniem europejski etos tak wielu ludzi w Szkocji”.

„Wielka Brytania jest dobrowolnym związkiem krajów” – napisała Sturgeon choć przyznała, że jej rząd krajowy nie ma kompetencji w zakresie polityki zagranicznej. Z drugiej strony oceniła, że „zbyt długo kolejne rządy Wielkiej Brytanii prowadziły Szkocję w złym kierunku, czego kulminacją był Brexit i wprowadzenie przepisów, które groziły złamaniem prawa międzynarodowego i wciąż podważają szkocki parlament”. Uznając wyższość prawa „ludzi do decydowania o sobie” Sturgeon ogłosiła deklarację – „Jesteśmy zaangażowani w legalną, konstytucyjną drogę do uzyskania niepodległości”

Pisząc o perspektywie szkockiej niepodległości zadeklarowała również – „Jako niezależny członek Unii Europejskiej Szkocja byłaby partnerem i budowniczym pomostów – nie tylko pomostem do budowania silniejszej gospodarki i bardziej sprawiedliwego społeczeństwa, ale pomostem ułatwiającym porozumienie między UE a Wielką Brytanią”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Władze Szkocji już rok temu ogłosiły, że będą dążyć do rozpisania kolejnego referendum w sprawie jej niepodległości. Premier Boris Johnson odmówił jednak przekazania tego uprawnienia władzom w Edynburgu uznając, że pozostaje ono w gestii Londynu i trzymając się poglądu, że status Szkocji został określony „na pokolenie” w ostatnim referendum niepodległościowym z 2014 r. 55,3 proc. głosujących opowiedziało się wówczas przeciw niepodległości Szkocji, przy frekwencji 84,59 proc.

Jak pisaliśmy, od czasu ostatniego referendum nastroje polityczne w Szkocji uległy zmianie i postulat niepodległości zyskał licznych zwolenników. Październikowy sondaż Ipsos Mori przeprowadzony wśród mieszkańców Szkocji wykazał ich rekordowe poparcie dla secesji regionu względem Wielkiej Brytanii. Opowiadziało się za tym aż 58 proc. Szkotów, a 42 proc. jest przeciw.

politico.eu/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz