Karczewski: pytań referendalnych jest za dużo

Stanisław Karczewski ocenił propozycję Andrzeja Dudy w sprawie referendum konsultacyjnego w sprawie zmian w konstytucji.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski odniósł się do liczby pytań w planowanym referendum konsultacyjnym na temat zmian w konstytucji, zaproponowanych przez Andrzeja Dudę. Zdaniem trzeciej osoby w państwie 15 pytań to za dużo. – podała we wtorek Polska Agencja Prasowa.



W rozmowie z PAP Karczewski ocenił, że pytań jest za dużo jak na referendum i któreś z nich należałoby usunąć. Ponadto marszałek Senatu uważa, że inne wymagają dopracowania. Karczewski podkreślił, że propozycja prezydenta jest wstępna i ostateczna wersja pytań może wyglądać inaczej. Decyzje w tej sprawie będzie jego zdaniem podejmować „nasze całe środowisko polityczne”.

Równocześnie Karczewski uznał propozycję rozpoczęcia debaty nad zmianami w konstytucji za bardzo ważną i potrzebną.

Zgodnie z obowiązującą konstytucją to Senat musi zaakceptować ewentualny wniosek prezydenta w sprawie zarządzenia referendum. Zarządzić może je także Sejm, jednak w tym przypadku konstytucja nie przewiduje udziału prezydenta. Podaje się, ze ewentualne referendum może odbyć się w dniach 10-11. listopada br.

Przypomnijmy, że wczoraj podczas posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju prezydent Andrzej Duda przedstawił propozycje 15 pytań konsultacyjnych w sprawie zmian w konstytucji. Jak podkreślał, początkowo skłaniał się ku liczbie 10 pytań, jednak ostatecznie uznał, że może ich być więcej.

Wśród zaproponowanych pytań zwróciły uwagę pytania w sprawie konstytucyjnego zagwarantowania członkostwa Polski w Unii Europejskiej i NATO. Znaczna część propozycji pytań dotyczy kwestii socjalnych – na przykład konstytucyjnego zagwarantowania wsparcia dla rodzin, np. „500+”, wieku emerytalnego, ochrony pracy „jako fundamentu społecznej gospodarki rynkowej”, ochrony kobiet ciężarnych, dzieci, osób niepełnosprawnych i w podeszłym wieku. Andrzej Duda chce spytać Polaków także o odwołanie się w preambule do chrześcijańskiego dziedzictwa i wpisanie do konstytucji „gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim”. Jedno z zaproponowanych pytań dotyczy także wzmocnienia kompetencji prezydenta w sferze polityki zagranicznej i obronności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Znana polska działaczka z Wileńszczyzny celem ataku marszałka Senatu RP

Kresy.pl / PAP

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz